Reklama

Sąd nie rozstrzygnie sporu o Optimusa?

Sąd okręgowy nie może wykreślić akcji Optimusa z KRS. Nawet jeśli przyjmie apelację przewodniczącego KPWiG, do anulowania emisji jeszcze długa droga

Publikacja: 09.11.2006 06:44

Dzisiejsza decyzja sądu w sprawie akcji Optimusa wcale nie musi oznaczać anulowania akcji serii D. Nawet jeśli sąd przychyli się do apelacji złożonej przez przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd - twierdzi doradzający Optimusowi prawnik Robert Mikulski z kancelarii Stopczyk & Mikulski.

Komisja apeluje

Akcje serii D wyemitowano specjalnie dla Michała Dębskiego, obecnego szefa rady nadzorczej Optimusa. Obejmował je po złotówce - w sumie pakiet 30 proc. udziałów w spółce. Dzięki tej transakcji stał się największym akcjonariuszem Optimusa (niedawno prawie wszystkie papiery sprzedał). Udziały znanego inwestora giełdowego Zbigniewa Jakubasa zmniejszyły się z 21,7 proc. do 14,2 proc. O podwyższeniu kapitału rynek dowiedział się z miesięcznym opóźnieniem. Kiedy sprawa wyszła na jaw, były prezes spółki Michał Lorenc oskarżył ówczesnego dyrektora ds. strategii i rozwoju (a obecnego prezesa) Piotra Lewandowskiego o sfałszowanie uchwały rady nadzorczej, która była konieczna do podwyższenia kapitału z wyłączeniem prawa poboru. Wtedy przewodniczący KPWiG złożył apelację od postanowienia sądu o zarejestrowaniu w KRS akcji serii D. Apelacją będzie zajmował się dzisiaj sąd okręgowy.

Rozpoznanie od początku

- Właściwie sąd powinien odrzucić tę apelację ze względów formalnych - mówi Robert Mikulski. Według niego, akcje zostały zarejestrowane 27 czerwca, a apelacja została złożona 24 lipca, czyli zbyt późno. Przypomnijmy jednak, że rynek dowiedział się o emisji 10 lipca. Przewodniczący Komisji złożył więc apelację w ciągu 14 dni od ujawnienia informacji. - Jeżeli sąd jednak zdecyduje się na rozpatrywanie tej sprawy i nie odrzuci apelacji, przekaże sprawę do ponownego rozpatrzenia sądowi pierwszej instancji - mówi R. Mikulski. - Wtedy sąd będzie musiał od nowa rozpatrzyć sprawę, bazując na tym, co wie. A nie ma prawomocnego orzeczenia sądu, dotyczącego sfałszowania uchwały - mówi Robert Mikulski.

Reklama
Reklama

Akcje nadal ważne

Kolejnym scenariuszem jest odroczenie rozprawy. Jednak zarówno jeśli rozprawa zostanie odroczona, jak i wtedy, gdy sprawa zostanie skierowana do ponownego rozpatrzenia, akcje serii D będą nadal ważne. - Teoretycznie możliwe jest nawet zwołanie kolejnego NWZA i korzystanie z prawa głosu, przysługującego z tytułu posiadania akcji serii D - mówi mecenas Mikulski.

Leszek Koziorowski, który reprezentuje spółki należące do Z. Jakubasa, tłumaczy, że faktycznie sąd okręgowy nie może wydać decyzji o wykreśleniu akcji z KRS. Może jednak uchylić postanowienie sądu rejestrowego i ponownie odesłać do niego sprawę z wytycznymi, jakie fakty należy jeszcze wyjaśnić. Z. Jakubas nie jest stroną na jutrzejszej rozprawie. Sąd nie dopuścił go do udziału w sprawie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama