Reklama

PZU: pozew Achmei

Holenderska spółka, Vereniging Achmea, główny udziałowiec Eureko, złożyła pozew przeciwko Polsce. Domaga się 725 milionów euro odszkodowania

Publikacja: 09.11.2006 06:53

Powodem pozwu, złożonego w sądzie w Utrechcie, jest niedotrzymanie przez polski rząd zapisów umowy prywatyzacyjnej PZU. W szczególności zaniechanie prac nad ofertą publiczną największego polskiego ubezpieczyciela.

Polski rząd uniemożliwił

debiut Eureko?

Umowę prywatyzacyjną PZU rząd podpisał z holenderskim holdingiem Eureko w 1999 r. W dokumencie tym polska strona zobowiązała się do wprowadzenia na giełdę największego polskiego ubezpieczyciela w 2000 r. PZU do dziś nie jest spółką publiczną. Co więcej, od 1999 r. toczy się spór dotyczący przejęcia kontroli nad firmą. Eureko domaga się sprzedaży dalszych 21 proc. akcji PZU (obecnie ma około 33 proc.). Prawo do tego dawał holenderskiej spółce aneks do umowy prywatyzacyjnej, podpisany w 2001 r. Podobnie jak debiut giełdowy, również aneks do dziś nie został zrealizowany.

Co wspólnego ma spór wokół PZU z Achmeą? Parę lat temu Eureko miało zadebiutować na kilku europejskich giełdach, m.in. londyńskiej i amsterdamskiej. Musiało zmienić plany. Udziałowcy spółki stwierdzili, że toczący się konflikt o PZU przeszkodzi holenderskiemu holdingowi w pozyskaniu odpowiedniego kapitału z giełd. "Uniemożliwienie debiutu Eureko miało negatywny wpływ na wartość akcji spółki. Polska jest, według holenderskiego prawa, odpowiedzialna za straty, jakie ponieśli akcjonariusze Eureko" - czytamy w oświadczeniu Achmei.

Reklama
Reklama

Konkretów na razie nie będzie

Eureko nie chce się wypowiadać na temat działań Achmei. - Pozew został złożony przez naszego akcjonariusza, a nie przez nas, więc nie będziemy go komentować - usłyszeliśmy od Eureko. Pytana o konkrety milczy też Achmea. Nie wiadomo, dlaczego Achmea zdecydowała się na pozew dopiero teraz, w siódmą rocznicę prywatyzacji PZU. - Na razie nie udzielamy żadnych informacji ponad to, co znalazło się w naszym oświadczeniu - powiedział "Parkietowi" Jan Pieter Rompa, główny sekretarz Vereniging Achmea. Nie udało nam się także uzyskać komentarza ministerstwa skarbu. Można jednak przypuszczać, że resort powoła się na zapisy umowy prywatyzacyjnej PZU. Mówią one, że wszelkie spory dotyczące ubezpieczyciela powinny być rozstrzygane przez polskie sądy.

Ministerstwo skarbu, oprócz pozwu Achmei, wciąż ma na głowie postępowanie toczące się przed Trybunałem Arbitrażowym. Przed trybunał pozwało Polskę Eureko. Holding domaga się od Skarbu Państwa odszkodowania za niedotrzymanie zapisów polsko-holenderskiej umowy o wzajemnej ochronie inwestycji. Przedstawiciele Eureko nigdy nie mówili wprost, na jakie odszkodowanie liczą. Spekuluje się o 6-8 mld zł. Jeśli dodać do tego roszczenia Achmei, wstrzymywanie prywatyzacji PZU może kosztować Polskę kilkanaście miliardów.

Samoobrona w PZU

Rada nadzorcza TFI PZU zmieniła wczoraj skład zarządu spółki. Nowym prezesem został Dariusz Jesiotr. W przeszłości pełnił funkcję doradcy ekonomicznego Andrzeja Leppera. Samoobrona kilka miesięcy temu walczyła, aby Jesiotr wszedł do zarządu PZU z ramienia Skarbu Państwa. Przedstawiciele ministerstwa skarbu nominowali wówczas Mirosława Panka.

Rada TFI odwołała dotychczasową wiceprezes Paulinę Pietkiewicz (nominowaną przez Eureko). Członkiem zarządu nie jest już też Marek Żytniewski. Do zarządu powołano Macieja Rapkiewicza. Dotychczasowy prezes TFI Cezary Burzyński będzie pełnił obowiązki wiceprezesa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama