W efekcie fuzji z Archipelago Holdings, elektroniczną platformą handlu akcjami, New York Stock Exchange musi zwolnić co najmniej pół tysiąca pracowników, żeby nie dublować obsady niektórych stanowisk. Tak wielkich redukcji na największej giełdzie na świecie nie widziano od 1991 r.
Pracę straci ponad 500 osób, w tym m.in. 120 pełnoetatowych konsultantów - poinformowała wczoraj NYSE Group. Stanowi to 17 proc. liczącej ponad 2900 osób załogi. Zwolnienia rozpoczną się natychmiast i będą dotyczyć samej NYSE, elektronicznego rynku NYSE Arca i spółki Securities Industry Automation Corp., zajmującej się obróbką danych i obsługą giełdowych zleceń. Nie obejmą tylko jednostki regulacyjnej.
Przy okazji połączenia z Archipelago, sfinalizowanego w marcu tego roku, NYSE obiecała swoim udziałowcom, że do końca przyszłego roku zaoszczędzi 200 milionów euro.
NYSE Group stara się teraz o zgodę udziałowców i organów nadzorczych na przejęcie paneuropejskiego sojuszu Euronext, który skupia giełdy papierów wartościowych w Paryżu, Amsterdamie, Brukseli i Lizbonie. Amerykanie oczekują, że ta transakcja pozwoli połączonym spółkom oszczędzić 275 mln euro w ciągu trzech lat.
Pracę na nowojorskiej giełdzie tracą także maklerzy, zatrudnieni tam przez instytucje finansowe z Wall Street. Ostatnio o planach takich zwolnień informowały m.in. Jefferies i Wachovia. Coraz więcej inwestorów korzysta bowiem z platform elektronicznych handlu i nie potrzebują "żywych" pośredników.