Reklama

RYNEK CZEKAŁ NA WYNIKI

Publikacja: 09.11.2006 08:14

Po ostatnich kilku sesjach dynamicznych wzrostów warszawskich indeksów i zbliżenia się do istotnych oporów (indeks WIG20) wywołanie korekcyjnej sesji przyszło bardzo łatwo. Kontrakty zdyskontowały to już na otwarciu notowań, a późniejsze zmiany nie odbiegały od pierwszych transakcji o więcej niż 9 pkt w górę i 12 pkt w dół. Bardzo dawno nie było takiej sesji na rynku terminowym.

Zamieszanie wprowadziła dopiero końcówka sesji, przed czym ostrzegał rosnący LOP i coraz częstsze koszyki zleceń.

Tź część sesji zostawmy jednak bez komentarza, bo w żaden sposób nie oddaje to faktycznej kondycji rynku.

Mimo arbitrażu indeks WIG20 nie zdążył wyjść na plusy, ale takie zamknięcie pod kreską, trochę paradoksalnie, należy odbierać jako korzystne dla byków. Wobec spadających wczoraj większości indeksów emerging markets arcytrudnym zadaniem byłoby przebijanie się przez nawis podaży ustawiony pod majowymi szczytami hossy na WIG20 i mogłoby się to skończyć bolesnym odbiciem od oporu. To często prowadzi do gwałtownej korekty. Wzrostom nie służyło też lekkie przegrzanie największych spółek na ostatnich sesjach oraz mocno rozczarowujące wyniki TVN. Spółka ma wprawdzie śladowy udział w wyliczaniu indeksu

WIG20 (3,49 proc.), ale w najgorętszym okresie sezonu wyników każda publikacja przekłada się nie tylko na kurs danej spółki, ale także na nastroje panujące na szerokim rynku. Wtorkowe notowania Agory (udział w WIG20 jedynie

Reklama
Reklama

1,54 proc.) są tego dobrym przykładem. Tak więc wczorajsze zachowanie WIG20 w świetle takiego rynkowego otoczenia oraz wobec faktu, że osuwał się przy znacznie niższej wartości obrotów (TP umówionymi transakcjami sztucznie zawyżyła obroty) niż na wzrostowych sesjach, należy odbierać jedynie jako korekcyjny spadek wywołany nie presją podaży, a jedynie odstawieniem popytu na niższy poziom.

O dalszych losach rynku powinny zadecydować dwie publikacje kwartalnych wyników. Pierwsza to raport Cisco podawany po zakończeniu regularnej sesji w USA (Thomson First Call oczekiwał zysku 29 centów na akcje), który ustawi nastroje na większości europejskich parkietów.

Druga to nasz rodzimy PKN

podający wyniki przed czwartkową sesją. Tutaj skonsolidowany

zysk netto ma wynieść około

725 mln zł przy najniższej prognozie 613 mln zł i najwyższej

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama