Zjawisko szarej strefy gospodarczej zostało po raz pierwszy rozpoznane i opisane w literaturze ekonomicznej końca lat 70. Wiele lat badań empirycznych i doświadczeń pozwoliło na poznanie mechanizmów rządzących szarą strefą i określenie sposobów jej ograniczania przez działania polityki gospodarczej. Tymczasem kolejne ekipy rządowe w Polsce nie chcą skorzystać z dotychczasowego dorobku teoretycznego i doświadczeń różnych krajów i próbują stosować własne sposoby rozprawienia się z nieformalną gospodarką.
Politycy gospodarczy popełniają tu zwykle te same błędy. Po pierwsze, chcą oddziaływać na skutki szarej strefy, a nie na jej przyczyny. Doświadczenia medyczne wskazują na niewielką skuteczność leczenia objawowego. Po drugie, preferują oni działania represyjne względem działań systemowych.
U podłoża niepowodzeń zwalczania szarej strefy w Polsce leży przekonanie decydentów, że możliwa jest skuteczna walka z szarą strefą poprzez stosowanie rozmaitych kontroli, zaostrzanie przepisów prawa, bardziej skrupulatne jego egzekwowanie itd. Podaje się często kwotę strat budżetu, wynikającą z istnienia szarej strefy. Wyliczenia te są całkowicie hipotetyczne. Oblicza się mianowicie, ile przychodów budżet osiągnąłby, gdyby szara strefa płaciła podatki. W rzeczywistości podatki nie są płacone dlatego, że są za wysokie, a ich płacenie przekreśliłoby opłacalność działalności gospodarczej.
Podstawową przyczyną istnienia szarej strefy są nadmierne regulacje nakładane na przedsiębiorstwa. Chodzi tu nie tylko o regulacje fiskalne czy parafiskalne, ale także o prawo pracy, normy środowiskowe, normy bezpieczeństwa produktów itd. Przedsiębiorcy, którzy z różnych względów nie są w stanie sprostać wszystkim regulacjom, zaczynają działać w szarej strefie. Trzeba pamiętać, że szara strefa nie stanowi monolitu. W pewnym uproszczeniu składają się na nią trzy części. Pierwszą i najbardziej rozpowszechnioną odmianą jest ukrywanie przed administracją gospodarczą prawdziwych rozmiarów działalności przez legalnie działające firmy. Drugą odmianą jest działalność gospodarcza nierejestrowanych firm i osób. Trzeci element szarej strefy stanowią działania gospodarcze przynoszące dochód, które są zabronione prawem lub są prowadzone na jego pograniczu. Chodzi tu o zyski z prostytucji, przemyt, pędzenie bimbru, handel narkotykami itd.
Całkiem słusznie stwierdza się, że tzw. pozapłacowe koszty pracy są w Polsce za wysokie. Powstaje natychmiast pytanie, dlaczego ich do tej pory nie obniżono. Odpowiedź jest prosta: obniżenie składek na ubezpieczenia społeczne doprowadziłoby do załamania systemu emerytalnego. Z kolei wysokie składki ubezpieczeń społecznych są pochodną fatalnej polityki rynku pracy w całym okresie transformacji. Efekty tej polityki to najniższy w Unii Europejskiej odsetek ludzi aktywnych zawodowo i trzecia najniższa średnia wieku przechodzenia na emeryturę. W takiej sytuacji niemożliwe jest obniżenie poziomu składki emerytalnej w systemie, w którym przeważa zasada repartycji (emerytury wypłacane są z zebranych składek).