Sąd pierwszej instancji ponownie rozpatrzy sprawę zarejestrowania akcji serii D Optimusa. Sąd okręgowy na wniosek przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd uchylił czerwcowe postanowienie sądu rejonowego, na mocy którego dokonano rejestracji podwyższenia kapitału zakładowego komputerowej firmy.
Fałszerstwo prawdopodobne
Sąd okręgowy uzasadnił swoją decyzję, stwierdzając, że stanowiący podstawę apelacji zarzut sfałszowania uchwały rady nadzorczej z 1 czerwca 2006 r. został dostatecznie uprawdopodobniony. Według sądu, to Optimus będzie musiał teraz udowodnić, że doszło do ważnego prawnie podwyższenia kapitału zakładowego o kwotę 3,9 mln zł z wyłączeniem prawa poboru, oraz że istnieje konieczna zgoda rady nadzorczej. Sądowi przedstawiono oświadczenia byłych członków rady nadzorczej w formie aktu notarialnego, dotyczące sfałszowania uchwały. Pod oświadczeniami podpisali się Barbara Sissons, Andrzej Franków i Przemysław Gdański. Sądowi przedstawiono również zaświadczenie o sfałszowaniu uchwały, wydane przez prokuraturę okręgową. - Oznacza to, iż rejestracja podwyższenia kapitału zakładowego Optimusa dokonana została z naruszeniem bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa - twierdzi Zbigniew Jakubas.
- Na razie to tylko przypuszczenie, że uchwała nie jest autentyczna - mówi prezes spółki Piotr Lewandowski, na którym ciąży zarzut prokuratury o sfałszowanie uchwały rady nadzorczej. - Sąd będzie musiał dowieść, że tak było, lub ustalić, że tak nie było. Nie ma jeszcze orzeczenia w tej sprawie - dodaje.
Co innego twierdzi mecenas Leszek Koziorowski, reprezentujący Zbigniewa Jakubasa. - Postępowania karne i cywilne są od siebie niezależne - tłumaczy. Według niego, sąd rejestrowy, opierając się na orzeczeniu sądu okręgowego, musi teraz wykreślić akcje serii D z rejestru. Jeżeli zarząd Optimusa chce, by akcje te zostały zarejestrowane, musi zwrócić się o to ponownie i udowodnić, że wszystkie dokumenty są w porządku (w tym uchwała rady).