Dzisiaj odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki Fischer Air Polska (FAP). Na spotkaniu ma zapaść decyzja o podniesieniu kapitału firmy. Według ustaleń "Parkietu", inwestorzy zainteresowani reaktywacją działalności czarterowych linii lotniczych są gotowi wyłożyć na ten cel nawet 20 mln zł. Czy tak się stanie, na razie nie wiadomo. Z naszych informacji wynika, że spółka może odzyskać jeden z dwóch samolotów zabranych przez firmę leasingową AWAS. Są także szanse na pozyskanie drugiej maszyny od innego leasingodawcy. - Według moich informacji, jeśli firma będzie miała samoloty, to chętni na ich czarterowanie już są. Jeśli uda się pozyskać trzecią maszynę, to też będzie miała co robić - wyjaśnia Krzysztof Moska, inwestor giełdowy, który ma 15 proc. kapitału FAP. 70 proc. akcji przewoźnika posiada giełdowy Cash Flow.

Zainteresowanie współpracą z liniami już kilka dni temu zadeklarowały także biura podróży. Przedstawiciele trzech firm turystycznych (na razie ich nazwy nie są ujawniane) chcą przede wszystkim umorzyć 5 mln zł długów FAP i deklarują możliwość zainwestowania w spółkę kolejnych 7 mln zł.