Ubiegły tydzień był pomyślny dla posiadaczy akcji. Prym we wzrostach - po raz pierwszy od kilkunastu tygodni - wiodły spółki o największej kapitalizacji. Właśnie za sprawą wzrostów spółek blue chips WIG po raz pierwszy w historii pokonał magiczne 50 000 punktów. Niestety, radość trwała dość krótko, koniec tygodnia przyniósł korektę.
Coroczny "rajd Świętego Mikołaja" rozpoczął się w tym roku trochę wcześniej. Powrót dobrego nastroju do emerging markets (EM), przyczynił się do wzrostu nie tylko naszej giełdy, ale i wszystkich giełd w regionie. Zyskują waluty, bardzo duże jest zainteresowanie długiem.
Na krajowym podwórku na uwagę zasługuje debiut akcji pracowniczych PKO BP. Zarządzający najwyraźniej przecenili chęci pracowników banku do pozbywania się papierów, gdyż kurs akcji zaczął szybko zyskiwać na wartości. Brak dużych ofert na rynku i ciągły napływ pieniędzy do funduszy inwestycyjnych powoduje, że zarzą-
dzający mają poważne kłopoty z ulokowaniem nadwyżki wolnej gotówki. Stąd każda okazja do dużych zakupów, jak chociażby wysyp akcji pracowniczych PKO, jest wykorzystywana do wejścia na rynek. Wzrost aktywów TFI o kolejne 5 proc. w październiku (do 89 mld złotych), stałe przelewy ZUS-u na konta OFE, duże zainteresowanie naszym rynkiem przez kapitał zagraniczny, daje duże szanse na dalszy wzrost. Balon jest coraz bardziej nadmuchiwany i póki nie dojdzie do załamania na rynku amerykańskim, kupujący mogą czuć się bezkarni.
Mimo że WIG20 w ubiegłym tygodniu wypadł lepiej np. od MIDWIG, to jednak w dalszym ciągu pozostał jedynym indeksem giełdowym, który nie poprawił swojego historycznego szczytu. Brak wyraźnych liderów i naprzemienne wzrosty i spadki największych spółek powstrzymują WIG20 przed dalszym wzrostem. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że zatrzymaliśmy się tuż pod szczytem. Można to dwuznacznie odczytać, dlatego jedni mówią o dystrybucji (duże obroty), a inni o chwilowym przystanku przed atakiem na nowe maksima. Ja jestem zwolennikiem pierwszej teorii. Sądzę, że dalszy wzrost będzie, ale dużego potencjału do zwyżki to już nie widzę.