Piątkowa sesja miała niekorzystny przebieg. Otwarcie nastąpiło na stosunkowo niskim poziomie. Później rynek próbował nadrobić straty, ale jeszcze przed południem przyszło osłabienie. Później WIG20 spadał aż do zamknięcia. Ostatecznie na wykresie powstała dość długa czarna świeca z knotem u góry. Zamknięcie nastąpiło poniżej wtorkowej luki hossy, stanowiącej do tej pory wsparcie. Przełamanie tej bariery jest negatywnym sygnałem. Pierwsze objawy słabości rynku pojawiły się już w czwartek, kiedy WIG20 przypuścił nieudany atak na majową lukę bessy, stanowiącą ostatni opór przed historycznym rekordem. W trakcie notowań bariera ta została przekroczona, ale rynek nie miał dość sił, by zareagować dalszym wzrostem na ten potencjalnie pozytywny sygnał. Ogromne obroty tego dnia mogą oznaczać istotne przesilenie. Największy wpływ na piątkowe osłabienie rynku miał KGHM spadający z powodu tąpnięcia na rynku miedzi, jednak większość pozostałych spółek z WIG20 także zanotowała spadek. To też jest negatywny sygnał. Całe szczęście, że piątkowemu spadkowi towarzyszyło wyraźne zmniejszenie się obrotów. Pogorszenie sytuacji widoczne jest także na wykresie tygodniowym, na którym powstała negatywna formacja spadającej gwiazdy.

Osłabienie z ostatnich sesji mogłoby mieć lokalny charakter. W końcu nie nastąpiło przełamanie jakiejś ważnej linii trendu ani wybicie dołem z wiarygodnej formacji. Gorzej, że spadki nastąpiły w momencie, gdy testowanie historycznego rekordu wydawało się już niemal przesądzone. Niekorzystną wymowę w dłuższym horyzoncie czasowym ma także to, że ostatniej fali wzrostowej towarzyszyły mniejsze obroty niż w kwietniu i maju. Wyraźnie mniejsza była też dynamika wzrostu. W tym kontekście nieudane podejście pod historyczne maksimum można interpretować jako "załamaną" formację podwójnego szczytu. Formacja wygląda groźnie, zwłaszcza jeśli uwzględnimy jej rozmiary. Najbliższym wsparciem jest dolna połowa białej świecy z ostatniego poniedziałku oraz luka hossy z tego samego dnia (3125-3160 pkt). Najbliższym oporem jest czwartkowy szczyt (3288 pkt).