Słabe wyniki za III kwartał i obniżka prognoz na cały 2006 r. zniechęciły inwestorów do Pagedu. Na wczorajszej sesji sprzedawali jego akcje. W ciągu dnia taniały nawet o ponad 10 proc.

W III kwartale skonsolidowane przychody Pagedu spadły z 83,7 w zeszłym roku do 79,8 mln zł w 2006 r. To w dużej mierze konsekwencja łączenia trzech spółek meblowych. Musiały one na pewien czas wstrzymać produkcję. Dodatkowo, do przestoju doszło w zakładzie w Rzeszowie, który został częściowo zalany. Mimo to, całoroczna prognoza przychodów pozostała bez zmian. Grupa zamierza sprzedać produkty za 333,95 mln zł.

Bardziej niż przychody, spadły zyski. Na poziomie netto Paged zarobił w III kwartale 2 mln zł, wobec 5 mln zł rok temu. W związku z tym zarząd Pagedu obniżył tegoroczną prognozę zysku netto. Nowe szacunki zakładają wypracowanie 15,5 mln zł (wcześniej: 20,35 mln zł). Jedną z przyczyn - zdaniem władz firmy - jest to, że Paged Meble nie sprzedał poza grupę akcji spółki matki. Zysk z tej transakcji miał wynieść 1,65 mln zł. Zamiast tego, wykupił je giełdowy Paged i zamierza teraz umorzyć. Poza tym zarząd źle oszacował koszty połączenia trzech spółek meblowych. Przewidywał też, że niedawno uruchomione spółki handlowe (działająca w Polsce Paged Kontrakt oraz amerykańska Zumkontrakt) szybciej staną samodzielnie na nogi. Tymczasem ponoszą straty wyższe od pierwotnie przewidywanych.

Osłabienie notowań Pagedu należy wykorzystać do akumulowania jego akcji - twierdzi Hanna Kędziora, analityk DM PKO BP.