Zakończony we wrześniu kwartał powinien zadowolić akcjonariuszy większości giełdowych banków. W sumie działające w naszym kraju instytucje kredytowe notowane na warszawskim parkiecie wypracowały między lipcem a wrześniem 2,2 mld zł czystego zysku. Niemal wszystkim największym spółkom z branży udało się poprawić wyniki z podobnego okresu ub.r. Jedynym zauważalnym wyjątkiem był Bank Handlowy, gdzie zysk netto obniżył się w porównaniu z ub.r. o niemal 21 proc. Minimalnie gorsze wyniki zanotowały ING Bank Śląski i Kredyt Bank. Jak było w bankach, które podały wyniki jako ostatnie - wczoraj?
Pekao i BPH bez fajerwerków
Z dużych banków na ostatni dzwonek z publikacją danych czekały spółki kontrolowane przez włoską grupę UniCredit: Pekao i BPH. Dla tego drugiego banku to prawdopodobnie jeden z ostatnich kwartałów, kiedy może się pochwalić tak dobrymi wynikami - z początkiem przyszłego roku BPH ma zostać podzielony, a większość jego aktywów trafi do Pekao.
Na razie jednak osiągnięcia zarówno Pekao, jak i BPH są bardzo dobre. Pekao zarobił na czysto w III kwartale br. 455 mln zł (w porównaniu z 404 mln zł zysku netto w analogicznym okresie 2005 r.). Po trzech kwartałach bank może się już pochwalić wynikiem na poziomie ponad 1,3 mld zł.
- Odnotowując znakomite wyniki i stały wzrost we wszystkich liniach biznesowych, jesteśmy gotowi do skupienia się na procesie integracji z Bankiem BPH i do zbudowania pozycji lidera rynku - skomentował wyniki Pekao jego prezes Jan Krzysztof Bielecki. I faktycznie, w przyszłych miesiącach zarządzającym Pekao sen z powiek będzie spędzać raczejplanowana integracja z BPH niż bieżące wyniki finansowe. W III kwartale Pekao udało się zdecydowanie poprawić wynik z tytułu prowizji i opłat, który wzrósł o 12,5 proc., do 450 mln zł. Pozostałe pozycje rachunku wyników były natomiast zgodne z oczekiwaniami.