Reklama

Miniony kwartał był wyjątkowo udany dla krajowych banków

Giełdowe banki zarobiły w trzecim kwartale niemal 2,2 miliarda złotych. Jedną trzecią tej kwoty wypracowały banki, które podały wyniki jako ostatnie - należące do włoskiej grupy UniCredit Pekao i BPH, a także wywodząca siź ze Skandynawii Nordea

Publikacja: 15.11.2006 06:19

Zakończony we wrześniu kwartał powinien zadowolić akcjonariuszy większości giełdowych banków. W sumie działające w naszym kraju instytucje kredytowe notowane na warszawskim parkiecie wypracowały między lipcem a wrześniem 2,2 mld zł czystego zysku. Niemal wszystkim największym spółkom z branży udało się poprawić wyniki z podobnego okresu ub.r. Jedynym zauważalnym wyjątkiem był Bank Handlowy, gdzie zysk netto obniżył się w porównaniu z ub.r. o niemal 21 proc. Minimalnie gorsze wyniki zanotowały ING Bank Śląski i Kredyt Bank. Jak było w bankach, które podały wyniki jako ostatnie - wczoraj?

Pekao i BPH bez fajerwerków

Z dużych banków na ostatni dzwonek z publikacją danych czekały spółki kontrolowane przez włoską grupę UniCredit: Pekao i BPH. Dla tego drugiego banku to prawdopodobnie jeden z ostatnich kwartałów, kiedy może się pochwalić tak dobrymi wynikami - z początkiem przyszłego roku BPH ma zostać podzielony, a większość jego aktywów trafi do Pekao.

Na razie jednak osiągnięcia zarówno Pekao, jak i BPH są bardzo dobre. Pekao zarobił na czysto w III kwartale br. 455 mln zł (w porównaniu z 404 mln zł zysku netto w analogicznym okresie 2005 r.). Po trzech kwartałach bank może się już pochwalić wynikiem na poziomie ponad 1,3 mld zł.

- Odnotowując znakomite wyniki i stały wzrost we wszystkich liniach biznesowych, jesteśmy gotowi do skupienia się na procesie integracji z Bankiem BPH i do zbudowania pozycji lidera rynku - skomentował wyniki Pekao jego prezes Jan Krzysztof Bielecki. I faktycznie, w przyszłych miesiącach zarządzającym Pekao sen z powiek będzie spędzać raczejplanowana integracja z BPH niż bieżące wyniki finansowe. W III kwartale Pekao udało się zdecydowanie poprawić wynik z tytułu prowizji i opłat, który wzrósł o 12,5 proc., do 450 mln zł. Pozostałe pozycje rachunku wyników były natomiast zgodne z oczekiwaniami.

Reklama
Reklama

Drugi z banków z grupy UniCredit - BPH - mógł pochwalić się w III kwartale wyższą dynamiką zysków niż Pekao. Bank zarobił bowiem 308 mln zł, o 18 proc. więcej niż przed rokiem. Jak podał bank, główną siłą napędową wyników finansowych BPH pozostaje segment detaliczny, a przede wszystkim produkty kredytowe. Kredyty hipoteczne dla klientów indywidualnych wzrosły o 34 proc., do 12,1 mld zł; natomiast liczba kart kredytowych powiększyła się o 41 proc., do 424 tys. sztuk.

- Wyniki kwartalne zarówno Pekao, jak i BPH nie przyniosły jakichś specjalnych fajerwerków, ale na pewno też nie rozczarowały. Na uwagę zasługuje spadek kosztów Pekao w ostatnim kwartale. Widać, że poprawiła się tam też sprzedaż kredytów hipotecznych. To efekt tego, że klienci stopniowo przerzucają się z kredytów we frankach na złotowe - uważa Dariusz Górski z DB Securities.

Nordea w stronę 50 mln

Jako ostatni swoje wyniki zaprezentował Nordea Bank Polska. W III kwartale miał 12,1 mln zł zysku netto, o 244 proc. więcej niż w takim samym okresie ub.r. Ta niewielka instytucja plasuje się w czołówce sektora pod względem dynamiki wyniku z podstawowej działalności - był on o jedną czwartą większy niż w III kwartale ub.r. Lepsze były tylko BRE Bank i Fortis Bank. We wszystkich trzech przypadkach wzrost dochodów to konsekwencja szybkiego zwiększania skali działania.

- Jesteśmy zadowoleni ze wzrostu portfela kredytów dla klientów indywidualnych, szczególnie z tego, że udaje nam się osiągać miesięczną sprzedaż kredytów hipotecznych przekraczającą 100 mln zł - mówi prezes Włodzimierz Kiciński. Dodaje, że bank szybko zwiększa również portfel kredytów dla firm, a także samorządów.Po trzech kwartałach NoBP ma niemal 36 mln zł zysku netto. Czy możliwe jest zamknięcie całego roku na poziomie 50 mln? - Myślę, że ostatni kwartał będzie równie dobry, jak trzy poprzednie - odpowiada prezes Kiciński.

Źródła wzrostu zysków

Reklama
Reklama

Zysk netto giełdowych banków był w III kwartale o 16,8 proc. wiźkszy niż w analogicznym okresie ub. r. Jakie były ęródła tego wzrostu? Bankom udało siź jednocześnie zwiźkszać przychody i ograniczać koszty. Oczywiście, były wyjątki. W Banku Handlowym wynik z działalności bankowej był w III kwartale br. o 12 proc. mniejszy niż przed rokiem. W Pekao przychody spadły o 0,3 proc. Na drugim biegunie był BRE Bank z 34-proc. wzrostem przychodów. W Banku Zachodnim WBK wynik z działalności bankowej wzrósł prawie o 20 proc., a w BPH - o 15,5 proc.

Koszty naszych giełdowych banków spadły o prawie 3 proc. To w najwiźkszej mierze zasługa PKO BP, któremu udało siź obniżyć wydatki prawie o 12 proc. W Pekao koszty spadły o 3 proc. - podobnie było w Handlowym. Do najwiźkszego wzrostu kosztów doszło w bankach, które szybko rosną - w BRE (o 30,5 proc.) i Fortisie (o 55 proc.).

Tym razem w stosunkowo niewielkim stopniu na wyniki banków wpłynźły rezerwy na złe kredyty. Dla niektórych był to jednak liczący siź czynnik. Rozwiązywanie rezerw poprawiło zyski szczególnie w PKO BP i Kredyt Banku.

Trzy pytania

Wojciech Kwaśniak

Rekordowe wyniki sektora

Reklama
Reklama

generalny

inspektor

nadzoru

bankowego

Jak ocenia Pan tegoroczne wyniki sektora bankowego?

Reklama
Reklama

Wyniki po trzech kwartałach są rekordowe - o przeszło 20 proc. lepsze niż w również rekordowym ubiegłym roku, przy najniższym w historii

polskiego systemu bankowego poziomie należności zagrożonych. Mając na uwadze zarówno poziom

efektywności, jak i miary bezpieczeństwa

sektora można powiedzieć, że sytuacja jest

wyjątkowa.

Reklama
Reklama

Jakie nadzór widzi zagrożenia dla sektora bankowego?

W dalszym ciągu dużo uwagi poświęcamy - jako nadzór - kredytom na finansowanie nieruchomości, w tym kredytom walutowym. Staramy się ocenić m. in., jak banki wdrożyły rekomendację S, dotyczącą dobrych praktyk w zakresie kredytów walutowych. Komisja Nadzoru Bankowego cały czas rozważa wprowadzenie ograniczeń ilościowych dotyczących kredytów walutowych.

Czy myśli Pan, że IV kwartał i przyszły rok będą równie dobre?

Sytuacja w przyszłym roku będzie zależała

w głównej mierze od koniunktury gospodarczej

Reklama
Reklama

i sytuacji makroekonomicznej. Jeśli warunki będą

korzystne, to z pewnością banki będą w tym

partycypowały. Oczywiście, na zachowania banków może wpływać również sytuacja zewnętrzna,

na przykład poziom stóp procentowych u naszych

sąsiadów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama