Po kolejnych dniach wzrostu i osiągnięciu rekordowego poziomu 3,19 zł wczoraj kurs Biotonu spadł o 2,82 proc., do 3,1 zł. Można się jednak spodziewać, że dziś akcje znów pójdą w górę. Już po zamknięciu notowań spółka podała wyniki finansowe za III kwartał. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży biotechnologicznej firmy wyniosły 56,3 mln zł i były o 64 proc. wyższe niż w analogicznym okresie 2005 r. Zysk netto sięgnął aż 51,3 mln zł. W III kwartale 2005 r. wyniósł 4,4 mln zł.
Przemysław Sawala-Uryasz, analityk CA IB, zauważa, że tak wysoki zysk jest w dużej mierze wynikiem zabiegu księgowego. Bioton dokonał przeszacowa-nia wartości niematerialnych i prawnych spółki zależnej SciGen, którą kupił poniżej wartości godziwej. Teraz pozwoliło mu to wykazać dodatkowo 35 mln zł nieopodatkowanego zysku. W rzeczywistości tej gotówki spółka nie ma. Zdaniem analityka CA IB, jest mało prawdopodobne, by Bioton uzyskał zapowiadane przez prezesa Adama Wilczęgę 100 mln zł zysku netto na koniec 2006 r. (po trzech kwartałach jest 66 mln zł). - Spółka musiałaby sprzedać do Rosji insulinę za 20 mln USD, tak jak planowała, a i to mogłoby okazać się niewystarczające - dodaje Sawala-Uryasz. Do tej pory Bioton poinformował o podpisanych rosyjskich kontraktach na insulinę o wartości ponad 8 mln USD.
Wiceprezes spółki Piotr Wielesik podtrzymał wczoraj zapewnienie prezesa Wilczęgi, że tegoroczne zyski operacyjny i netto będą trzycyfrowe. Jak twierdzi w III kwartale spółka zrealizowała już pierwsze dostawy insuliny do Rosji o wartości 2 mln USD. Dodał, że szef spółki przebywa obecnie w Moskwie, gdzie negocjuje kolejne kontrakty.
Natomiast Paweł Burzyński z Domu Maklerskiego BZ WBK prognozuje w raporcie z 10 listopada, że grupa Biotonu w tym roku wykaże 100,5 mln zł zysku operacyjnego i 90,3 mln zł zysku netto przy przychodach sięgających 240 mln zł.