Jutro, najpóźniej pojutrze, Sejm zakończy ostatecznie pracę nad zmianami w podatkach na 2007 r. Parlamentarzyści, wbrew obawom, zdążą więc z pracami legislacyjnymi przed końcem listopada. W świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego zmiany w PIT dokonane po tym terminie byłyby nieważne. W efekcie, prezydent będzie miał jeszcze dwa tygodnie na podpisanie się pod ustawami. Eksperci przyznają, że ewentualna decyzja głowy państwa o wecie jest mało prawdopodobna.
Wczoraj Komisja Finansów Publicznych przyjrzała się kilkudziesięciu senackim poprawkom do ustaw o podatkach dochodowych, opłacie skarbowej, podatku od spadków i darowizn oraz ordynacji podatkowej.
Posłowie praktycznie bez dyskusji zaakceptowali większość z nich. Przyznali tym samym, że popełnili wcześniej błąd, zgadzając się, by zwolnienie z podatku od spadku i darowizn kończyło się, kiedy wartość pozyskanego w ciągu całego życia majątku przekroczy 1 mln zł.
Jest więc wielce prawdopodobne, że zgodnie z sugestią Senatu darowizny otrzymane od najbliższej rodziny zostaną od przyszłego roku bezwarunkowo zwolnione z podatku. Posłowie pozytywnie ocenili także poprawki Senatu korygujące przepisy ordynacji podatkowej. Chodzi o to, by w przypadku niekorzystnej dla podatnika zmiany interpretacji podatkowej wstrzymać ewentualne decyzję o niedomiarze, aż do ostatecznego wyjaśnienia sprawy. Opozycja ma jednak niedosyt, że w Senacie nie udało się ograniczyć wysokich stawek za wydanie interpretacji przez urzędy skarbowe (75 zł).
Posłowie poparli także senackie zmiany zakładające inny sposób przekazywania 1 proc. PIT na organizacje pożytku publicznego. Od przyszłego roku pieniądze przeleje za nas fiskus. Senatorowie wnioskowali więc, aby nie było trzeba przy tym wpisywać numeru rachunku bankowego organizacji na deklaracji PIT (urzędy skarbowe mają bowiem wszystkie dane). KFP wyraziła zgodę. Zaaprobowała jednocześnie pomysł, by fiskus nie przelewał darowizn, jeżeli ich suma nie przekracza 5 zł - z uwagi na koszty.