Choć czysty zysk czeskiego koncernu energetycznego CEZ wzrósł w III kwartale aż o 51 proc., kurs spółki - zarówno na warszawskim, jak i na praskim parkiecie - poleciał w dół. Dlaczego? Rezultaty rozczarowały: rynek spodziewał się, że wyniki będą jeszcze lepsze.
Zarobek CEZ-u w minionym kwartale wyniósł 5,22 mld koron, zysk z działalności operacyjnej zaś - 6,57 mld koron (według wczorajszego kursu NBP 1 korona to 0,1356 zł). W obu przypadkach wyniki były istotnie lepsze niż przed rokiem. Ale okazały się niższe od szacunków analityków.
Specjaliści ankietowani przez agencję Reutera spodziewali się, że zysk netto czeskiego koncernu sięgnie 5,59 mld koron, a operacyjny - nawet 8,32 mld koron. Różnica w porównaniu z opublikowanymi danymi jest spora, wyniosła odpowiednio 6,6 proc. oraz aż 21 proc.
Wyższe od prognoz analityków okazały się przychody koncernu. Sprzedaż sięgnęła 36,53 mld koron, podczas gdy średnia szacunków była o 1,9 mld koron (5,2 proc.) niższa.
Wyższa od spodziewanej sprzedaż okazała się dla inwestorów marną pociechą. Kurs CEZ-u spadł. W Pradze akcje koncernu potaniały o 0,7 proc. i na zamknięciu notowań kosztowały 889,4 korony. Na warszawskiej giełdzie, na której papiery CEZ-u notowane są od 25 paędziernika, kurs spadł o 1,55 proc., do 121 zł.