"Rozpoczęliśmy dzień bez większych zmian, kolejne minuty były coraz lepsze, ale pewien niepokój może budzić fakt, że końcówka sesji była słabsza po otwarciu w USA. Jutrzejsza sesja będzie zależeć od zamknięcia w Stanach. Jeżeli sesja w USA zakończy się na minusie to znajdzie to odzwierciedlenie również u nas" - powiedział Maciej Bobrowski, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
Według niego, w średnim terminie na GPW mogą powrócić negatywne nastroje.
"Publikacja raportów za III kwartał jest już za nami. Ceny surowców już nie będą siłą napędową giełdy. Wyceny spółek z innych sektorów np. banków też są już wysokie. Przyszedł czas na realizację zysków" - powiedział Bobrowski.
"Niebezpieczne byłoby zejście WIG-u 20 poniżej poziomu 3.070 pkt. Mogłoby to oznaczać powrót indeksu do dolnego przedziału konsolidacji w okolice 2.850 pkt" - dodał.
W czwartek na zamknięciu sesji WIG 20 wzrósł o 0,91% osiągając poziom 3.148,31 pkt. Wartość indeksu WIG wzrosła o 0,89% do 48.526,80 pkt. Obroty na rynku akcji wyniosły 1,3 mld zł. (ISB)