Maciej Witucki, od 10 dni prezes Telekomunikacji Polskiej, zapowiedział, że nowa strategia firmy będzie gotowa w połowie 2007 r. Wczoraj sygnalizował, na co będzie kładł największy nacisk.
Przejęcia i finanse
- Właściciele oczekują ode mnie poprawy wyników grupy kapitałowej. Telekomunikacja to nie rynek bankowy, gdzie wyniki podnosi się o 20 procent rocznie. Tu zwyżki są o wiele mniejsze. Jednak ostateczne cele w tym wzglździe zobaczymy dopiero w budżecie, który jest w trakcie przygotowania - mówił wczoraj dziennikarzom M. Witucki.
Sygnalizował przy tym, że grupa bździe szukała maksymalnie wielu nowych ęródeł przychodów, w tym dodatkowych usług, być może także finansowych. - Jesteśmy do tego technologicznie i mentalnie przygotowani - deklarował. Pytany, czy TP mogłaby zostać bankiem, zaznaczał, że na głźboką dywersyfikacjź działalności jest jeszcze za wcześnie.
Dzisiaj nie stawiam sobie ograniczeń i barier. Nie przyjmujź założenia, że nie wolno mi wyjść poza miedzianą parź kabli. Muszź znaleęć odpowiedę na pytanie, czy jako operator spółka powinna być tylko dostawcą, czy też właścicielem treści, a wiźc, czy powinna np. przejmować ich producentów - mówił.