Reklama

Nowy prezes TP nie ograniczy się do miedzianych kabli

Znalezienie nowych źródeł przychodów, przyspieszenie sprzedaży usług szerokopasmowych i inwestycje w sieć - to niektóre z priorytetów nowego szefa TP

Publikacja: 17.11.2006 05:49

Maciej Witucki, od 10 dni prezes Telekomunikacji Polskiej, zapowiedział, że nowa strategia firmy będzie gotowa w połowie 2007 r. Wczoraj sygnalizował, na co będzie kładł największy nacisk.

Przejęcia i finanse

- Właściciele oczekują ode mnie poprawy wyników grupy kapitałowej. Telekomunikacja to nie rynek bankowy, gdzie wyniki podnosi się o 20 procent rocznie. Tu zwyżki są o wiele mniejsze. Jednak ostateczne cele w tym wzglździe zobaczymy dopiero w budżecie, który jest w trakcie przygotowania - mówił wczoraj dziennikarzom M. Witucki.

Sygnalizował przy tym, że grupa bździe szukała maksymalnie wielu nowych ęródeł przychodów, w tym dodatkowych usług, być może także finansowych. - Jesteśmy do tego technologicznie i mentalnie przygotowani - deklarował. Pytany, czy TP mogłaby zostać bankiem, zaznaczał, że na głźboką dywersyfikacjź działalności jest jeszcze za wcześnie.

Dzisiaj nie stawiam sobie ograniczeń i barier. Nie przyjmujź założenia, że nie wolno mi wyjść poza miedzianą parź kabli. Muszź znaleęć odpowiedę na pytanie, czy jako operator spółka powinna być tylko dostawcą, czy też właścicielem treści, a wiźc, czy powinna np. przejmować ich producentów - mówił.

Reklama
Reklama

Pytany, czy w grupie TP bździe dalsze zmniejszanie zatrudnienia, odpowiadał: - Redukcja kosztów jest zadaniem każdego menedżera. Zmniejszenie zatrudnienia nie jest ani moim celem, ani celem narzuconym przez właścicieli. Dzisiaj nie mam takiego planu - mówił. Nie ukrywał jednak, że rentowność firmy leży mu na sercu. W TP pogłoski o kolejnej fali zwolnień krążą od jakiego czasu (średnia odprawa miałaby wynieść 60 tys. zł). Że są konieczne, uważają także niektórzy analitycy giełdowi.

Potrzebne przyspieszenie

Druga grupa celów wiąże się z poprawą obsługi i dbałością o poziom satysfakcji klientów.

Od kilku lat konsumenci coraz wiźcej dzwonią z telefonów komórkowych, które wypierają telefony stacjonarne. Dlatego to, czy wyniki grupy TP spadają, czy rosną, zależy od tempa wzrostu jej komórkowego ramienia - PTK Centertel, a od niedawna także od segmentu transmisji danych. Do tego ostatniego zalicza się szerokopasmowy dostęp do internetu, a więc flagowa usługa TP - Neostrada. - Priorytet to przyspieszenie sprzedaży usług szerokopasmowych. ADSL to niemal usługa powszechna - mówił M. Witucki. - Telefonia komutowana w moim odczuciu już nie istnieje. Grupa TP to głównie dostawca usług mobilnych i szerokopasmowego dostępu do internetu - mówił nowy prezes TP.

Chciałbym, abyśmy mogli inwestować w sieć - deklarował M. Witucki, nawiązując do nazwy projektu strategicznego akcjonariusza TP - France Telecomu. Brzmi: "Fiber to the home", czyli mniej więcej: "światłowód w każdym domu".

Pytany, czy będą zmiany w zarządzie, mówił: - Daję sobie 100 dni na zastanowienie, jak przedstawić zintegrowaną ofertę i jakich w związku z tym potrzebuję zmian w strukturze grupy. A na pytanie o rebranding TP odpowiedział: - Jako konsumenci lubimy mieć wybór, stąd pomysł na to, aby tworzyć marki, które będą funkcjonować obok głównej. Wciąż mamy klientów, którzy są przywiązani do marki TP - powiedział.

Reklama
Reklama

komentarze

Krzysztof Kaczmarczyk

DB Securities

W rzeczywistości firmę czeka

kolejny etap restrukturyzacji

Trudno się zgodzić z nowym prezesem w kilku kwestiach.

Reklama
Reklama

Po pierwsze, moim zdaniem, otwarte pozostaje pytanie o optymalny poziom zatrudnienia w grupie Telekomunikacji Polskiej. Sądzę,

że jest tu jeszcze sporo do zrobienia i firmę w rzeczywistości

czeka kolejny etap restrukturyzacji. Po drugie, uważam,

że przychody z usług telekomunikacyjnych nadal będą spadały.

Owszem, ruch w sieciach będzie rósł, ale moim zdaniem, popyt nie będzie tak elastyczny, aby wypełnić lukę w przychodach, wywołaną spadkiem cen. Do tego dochodzi jeszcze konkurencja, która będzie odbierać TP rynek.

Reklama
Reklama

Komentarz

Paweł Puchalski

dom maklerski BZ WBK

Nie wierzę w inwestycje w sieć

Wydaje się, że nowy prezes dopiero będzie się uczył spółki.

Reklama
Reklama

To niedobrze, bo wolelibyśmy specjalistę. Z drugiej strony, nie zamyka

on sobie furtki do dalszych zwolnień, a to należy postrzegać pozytywnie. Jego poprzednikowi nie udało się dobić do europejskich standardów wskaźników efektywności, takich jak przychód na pracownika. Być może nowemu prezesowi to się uda. Nie wierzę, aby TP zaczęła więcej inwestować w sieć. Myślę raczej, że wskaźnik CAPEX do sprzedaży istotnie spadnie do średniej europejskiej. Choć na pewno będą czynione

(i powinny być) przymiarki do wejścia w nowe segmenty działalności,

np. finanse, nie będą one stanowić czynnika wzrostu w krótkim

i średnim terminie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama