Po rekordowych zyskach osiągniętych w tym roku Stalprodukt myśli o wykupie i umorzeniu części akcji własnych. Przypomnijmy, że po trzech kwartałach grupa kapitałowa zarobiła na czysto 200,7 mln zł, o 146 proc. więcej niż w ciągu całego 2005 roku. Stalprodukt chce wykupić do 235,4 tys. walorów imiennych oraz na okaziciela (3,5 proc. kapitału), oferując nie więcej niż 400 zł za papier (całość wydatków nie może przekroczyć 90 mln zł). Wczoraj na giełdzie za akcje płacono 594 zł. Oferta nie będzie więc atrakcyjna dla właścicieli akcji zwykłych.

- Dotyczy ona przede wszystkim posiadaczy akcji imiennych. To spora liczba byłych i obecnych pracowników Stalproduktu. Postanowiliśmy wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom, ponieważ nie mogą oni sprzedać walorów na giełdzie - wyjaśnia Robert Kożuch, kierownik biura zarządu bocheńskiej spółki. Kapitał Stalproduktu dzieli się na 6,73 mln akcji, z czego 2,8 mln to walory imienne (na każdy przypada pięć głosów).

Właściciele takich papierów mogą dokonywać transakcji jedynie podpisując umowy cywilnoprawne. Jak wyjaśnia R. Kożuch, do transakcji dochodzi rzadko, a walory są wyceniane o wiele niżej od kursu giełdowego.

Nie należy siź spodziewać, żeby z oferty skorzystali członkowie rady nadzorczej, posiadający duże pakiety - Bogdan Celiński (9,4 proc. kapitału i 17,7 proc. głosów) oraz Stanisław Kurnik (6,7 proc. kapitału i 12,5 proc. głosów).

NWZA ma podjąć uchwałź o wykupie akcji własnych jeszcze w tym roku.