Bioton będzie miał 90 mln zł zysku netto na koniec 2006 r., powiedział prezes spółki Adam Wilczęga, a nie przynajmniej 100 mln zł, na które liczył wcześniej. Na tę informację rynek zareagował negatywnie - kurs Biotonu w piątek spadł o 3,78 proc., do 2,8 zł. Jednak wynik brutto na pewno będzie trzycyfrowy. Przychody sięgną 240-250 mln zł. Wcześniej prezes uważał, że Bioton może mieć nawet 300 mln zł obrotów. Obniżenie nieoficjalnej prognozy jest spowodowane mniejszą od przewidywanej sprzedażą insuliny na rynek rosyjski. Zamiast przychodów sięgających 20 mln USD, spółka dostarczy tam w tym roku towary za 15 mln USD.
Będzie chyba więcej
niż 90 mln zł
W III kwartale producentowi insuliny udało się wyeksportować do Rosji lek za 3 mln USD. Kolejne 12 mln USD chce zrealizować w ciągu ostatnich trzech miesięcy roku, zarabiając na czysto około 20 mln zł. Do tego powinny dojść zyski z dotychczas prowadzonej sprzedaży, które w każdym kwartale (pomijając nietypowy III kwartał 2006 r.) przynosiły spółce ostatnio średnio ok. 7 mln zł. Można więc szacować, że wynik netto na koniec roku przekroczy 90 mln zł.
Jak pisaliśmy, 35 mln zł czystego zysku, zaksięgowane już w III kwartale, pochodzi z przeszacowania wartości singapurskiej spółki córki SciGen (poza tym spółka zarobiła jednak rekordowe ponad 16 mln zł netto w kwartale). Taką operację wymogły na Biotonie przepisy rachunkowe. Prezes Wilczęga twierdzi, że chociaż zaksięgowany zysk będzie miał charakter jednorazowy, to wzrost aktywów grupy odzwierciedla potencjał spółki zależnej. Już w II połowie przyszłego roku SciGen rozpocznie sprzedaż insuliny na bardzo chłonnym rynku chińskim. Od końca 2008 r. insulina sprzedawana w Chinach będzie pochodziła z miejscowej fabryki, której budowę Bioton właśnie rozpoczął.