W tym roku produkt krajowy brutto Rosji ma się zwiększyć o 6,6 proc., a w przyszłym tempo wzrostu PKB może być szybsze niż prognozowane 6 proc.
Aleksiej Kudrin, minister finansów, uważa, że będzie to realne, gdyż Rosja zamierza nadal zwiększać wydobycie ropy naftowej o 2 proc. rocznie. Taką dynamikę branża naftowa miała w okresie styczeń-październik. W ubiegłym roku produkcja wzrosła o 2,5 proc.
Drugim czynnikiem stymulującym wzrost gospodarki ma być większy napływ inwestycji zagranicznych. - Nie spodziewamy się spadku napływu prywatnych inwestycji do naszego kraju - powiedział Kudrin przed spotkaniem ministrów finansów i szefów banków centralnych 20 najsilniejszych gospodarczo państw świata. Zapewnił, że wbrew pojawiającym się obawom państwo rosyjskie nie zamierza monopolizować przemysłu.
Osiem lat ekspansji gospodarki Rosja zawdzięcza głównie wpływom z eksportu ropy i gazu. Rząd liczy, że po ostatnim spadku ceny ropy naftowej ustabilizują się. Szybki wzrost gospodarki sprzyja inflacji. Wprawdzie dynamikę cen udało się zmniejszyć z 9,6 proc. w sierpniu do 9,5 proc. we wrześniu, ale nadal jest wyższa niż wyznaczony na ten rok cel (9 proc.).
Kudrin jest optymistą i twierdzi, że do końca grudnia wskaźnik ten spadnie poniżej 9 proc., w następnym roku zaś ceny wzrosną o mniej niż 8 proc.