Reklama

Budowlana bessa

Publikacja: 18.11.2006 07:56

Jest najgorzej od ponad sześciu lat. Spadają ceny, rośnie liczba niesprzedanych domów, co zniechęca do realizacji nowych inwestycji.

W październiku rozpoczęto w USA budowę zaledwie 1,486 mln domów (w ujęciu rocznym), o 14,6 proc. mniej niż we wrześniu. Ekonomiści spodziewali się mniejszego spadku (do 1,68 mln).

Ta ważna informacja o stanie koniunktury gospodarczej źle wpłynęła na rynki akcji, główne indeksy spadły. Sytuację na rynku nieruchomości ze specjalną uwagą śledzą członkowie komitetu otwartego rynku (FOMC) banku centralnego, decydujący o poziomie stóp procentowych. Wielu Amerykanów zniechęcają rosnące koszty kredytów hipotecznych. Średnie stałe oprocentowanie 30-letniej pożyczki w tym półroczu wynosi 6,48 proc., a w ubiegłym było 5,87 proc. Jednocześnie wraz ze spadkiem nowych inwestycji zmniejsza się liczba wydawanych pozwoleń na tego rodzaju przedsięwzięcia, co źle rokuje na przyszłość. Wynik na poziomie 1,535 mln pozwoleń jest najgorszy do dziewięciu lat.

We wrześniu ceny nowych domów w porównaniu z ubiegłym rokiem obniżyły się w USA o 9,7 proc. i był to największy spadek od 1970 r.

Średnia liczba domów gotowych do sprzedaży wynosiła 556 tys. miesięcznie. W ubiegłym roku było ich o 100 tys. mniej. Średnia za 10 lat to 351 tys.

Reklama
Reklama

Ekonomiści obawiają się, że pogarszająca się sytuacja na rynku nieruchomości negatywnie wpłynie na wydatki konsumentów, mających decydujący udział w tworzeniu PKB. W III kwartale PKB wzrósł tylko o 1,6 proc.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama