- Będziemy rozwijać się na Ukrainie szybciej niż dotychczas - zapowiada Kazimierz Lasecki, wiceprezes Actionu. Firma właśnie otworzyła we Lwowie kolejny, piąty hipermarket z elektroniką pod nazwą Szok. Dystrybutor prowadzi na Ukrainie także kilkanaście sklepów pod marką Krez. Sprzedaje w nich sprzęt elektroniczny znanych producentów oraz akcesoria komputerowe pod własnymi znakami firmowymi. - Ukraiński rynek jest jeszcze słabo nasycony, jeśli chodzi o sprzęt RTV i komputery. Można go porównać z Polską na początku lat 90. Widzimy tu duże perspektywy - mówi K. Lasecki.
Action jest już obecny we wszystkich większych miastach zachodniej Ukrainy. Dotychczas planował otwieranie w tym kraju dwóch-trzech hipermarketów rocznie. Niewykluczone jednak, że tempo będzie szybsze. Obroty firmy na Ukrainie od stycznia do września przekroczyły 16 mln USD. Action szacuje, że sklepy na Wschodzie mogą osiągać około 20-proc. marżę, jednak w tym roku spółka dużo inwestowała w reklamę, aby wzmocnić marki swoich punktów.
Action w Polsce zajmuje się przede wszystkim dystrybucją sprzętu komputerowego. Na rynek ukraiński patrzy pod kątem możliwości rozwijania podobnego biznesu. - Na Ukrainę wchodzi coraz więcej dostawców infrastruktury telekomunikacyjnej. Z pewnością szybko będzie rozwijał się internet, a w rezultacie wzrośnie popyt na sprzęt IT - twierdzi wiceprezes Lasecki.
Lwów