Reklama

Największe górnicze przejęcie

Freeport-McMoRan Copper & Gold za 25,9 mld USD kupuje Phelps Dodge. Powstanie największy na świecie giełdowy producent miedzi

Publikacja: 21.11.2006 07:57

Freeport, firma z Nowego Orleanu, płaci za spółkę z Arizony w 70 proc. gotówką, a resztę w swoich akcjach. W wyniku tej transakcji, jeśli dojdzie ona do skutku, powstanie największa notowana na giełdzie spółka górnicza produkująca miedź, ważny metal m.in. dla branży telekomunikacyjnej. Polski KGHM jest w tej klasyfikacji na szóstym miejscu.

Chybione strzały Phelpsa

Jeszcze niedawno rolę rozgrywającego w branży próbował odgrywać Phelps Dodge, którego kapitalizacja rynkowa jest o 8 miliardów dolarów wyższa niż Freeport. Na jego celowniku znalazły się wydobywające nikiel kanadyjskie firmy Falconbridge i Inco. Phelps oferował za nie 40 miliardów dolarów, ale przegrał rywalizację z Xstrata i brazylijską spółką Cia. Vale do Rio Doce.

Atticus niezadowolony

Strategię akwizycyjną J. Stevena Whislera, dyrektora generalnego Phelps Dodge, krytykował fundusz hedgingowy Atticus Capital, największy udziałowiec firmy. Szef tego funduszu Timothy Barakett uważał, że spółka powinna szczodrzej podzielić się gotówką z udziałowcami. Od listopada 2005 r. Phelps Dodge wypłacił akcjonariuszom 1,3 miliarda dolarów nadzwyczajnej dywidendy, a do końca tego roku otrzymają kolejne 700 milionów USD, z czego część w ramach wykupu akcji.

Reklama
Reklama

Teraz Phelps zgodził siź na alians z Freeport-McMoRan Copper & Gold, który płaci 126,46 USD za akcję, 33 proc. powyżej ceny zamknięcia w piątek.

W tym roku walory przejmowanej firmy podrożały o 32 proc, a rekordowa cena (6 listopada) wyniosła 101,73 USD.

W rezultacie tej transakcji powstanie największa na świecie notowana na giełdzie spółka górnicza, dystansująca BHP Billiton, dotychczasowego lidera. Największym producentem miedzi jest Codelco, państwowa spółka z Chile. Koszty przejęcia Phelpsa powinny się zwrócić w okresie pięciu lat. Wartość fuzji i przejęć w górnictwie osiągnęła już w tym roku 113,7 miliarda dolarów i jest ponaddwukrotnie wyższa niż w 2005 r.

Sprzyja temu koniunktura w branży nakręcana przez popyt w Chinach. Z tego powodu rosną ceny surowców i zyski firm górniczych. Od 2002 r. cena miedzi wzrosła prawie trzykrotnie i szefowie spółek górniczych obstawiają dalszy ich marsz w górę. Połączone Freeport i Phelps chcą w najbliższych trzech latach zwiększyć produkcję miedzi o 25 proc. Freeport jest właścicielem największej na świecie kopalni złota (Grasberg) i drugiej co do wielkości kopalni miedzi. Obie są w Indonezji. Phelps Dodge produkuje miedź w Stanach Zjednoczonych, Chile oraz Peru. Zamierza też uruchomić wydobycie w Kongo.

Połączona firma w tym roku powinna mieć 7,9 miliarda dolarów zysku EBITDA (operacyjny powiększony o amortyzację) i 6,5 mld USD przepływów gotówkowych - wyliczyli finansiści Freeport. Zadłużenie nowej firmy oszacowali na 17,6 mld USD. Tyle ich zdaniem wyniosą zobowiązania 31 grudnia 2006 r.

Może być kontroferta

Reklama
Reklama

Mimo uzgodnienia przez menedżerów obu firm warunków ich połączenia, niektórzy analitycy wątpią, czy dojdzie do fuzji w tym właśnie układzie. - Narzuca się pytanie, czy tę transakcję należy traktować jako przesądzoną, czy też ktoś inny spróbuje wyciągnąć Phelps Dodge - zastanawia się Victor Lazarovici, analityk z BMO Capital Markets. Jego zdaniem, najbardziej prawdopodobnym rywalem Freeport może być Grupo Mexico, ponieważ jej aktywa w USA i Meksyku są względnie blisko Phelps Dodge.

Grupo Mexico jest siódmym na świecie producentem miedzi.

AP, Bloomberg, Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama