Po raz pierwszy w historii akcje wyszukiwarki internetowej Google przekroczyły próg 500 dolarów. Stało się to na koniec wtorkowej sesji. Wczoraj płacono po 506 USD.
Kapitalizacja Google wynosi dziś 156 miliardów dolarów i plasuje technologiczną spółkę na 15. miejscu na liście największych amerykańskich korporacji. W sektorze technologii ustępuje tylko Microsoftowi.
Inwestycja w jedną akcję Google w momencie giełdowego debiutu w sierpniu 2004 r. przyniosła do dziś 408 proc. zysku. Wielu analityków z Wall Street twierdzi, że Google jest zdecydowanie przewartościowane. Jednak inwestorzy wciąż chętnie kupują akcje internetowego kolosa, widząc w nim symbol odrodzenia całego sektora po pęknięciu technologicznej bańki na początku dekady. - To był bardzo dobry rok dla Google, a trochę gorszy dla innych wielkich firm internetowych, głównie dlatego, że Google wyprzedziło je pod względem innowacji i marketingu - uważa Scott Kessler, analityk Standard & Poor?s.
Wall Street wyraźnie obstawia Google jako faworyta w tym sektorze, kosztem Yahoo! i eBaya, których akcje w tym roku wyraźnie zniżkują (odpowiednio o 31 proc. i o 22 proc.). Wciąż jednak popyt na akcje Google ma o wiele bardziej racjonalne podstawy niż w przypadku internetowych spółek w czasach technologicznej hossy. Wskaźnik cena/zysk wynosi dziś dla Google 37, podczas gdy w czasie internetowej gorączki w latach 1999-2000 w wypadku wielu spółek był trzycyfrowy.
W USA zaledwie sześć innych spółek notowanych jest powyżej 500 dolarów za akcję. Są to Berkshire Hathaway, Seaboard, Washington Post, NVR, White Mountains Insurance Group oraz Chicago Mercantile Exchange Holdings.