Reklama

Coaching

Uczucia wspomagają intuicję, ale nasz świat korporacyjny nie zachęca do wykorzystywania emocji

Publikacja: 27.11.2006 09:32

Zaczynam nowe życie. Już nie poluję na menedżerów. Teraz ich wychowuję. Jestem coachem, a nie łowcą głów. Mój dawny kandydat dziś jest moim klientem. Omawiamy sytuacje kryzysowe, w których, jako prezes, wystawia siebie na pierwszą linię. Moje ulubione pytanie w coachingu brzmi:

- Co czujesz?

- Myślę, że to nie jest fair.

- Nie pytam, co myślisz. Pytam, co czujesz.

- Czuję, że to jest paskudztwo.

Reklama
Reklama

- To nie jest uczucie. Wyrażasz osąd, czyli dalej mówisz, co myślisz. Co teraz czujesz?

- Nie wiem.

- èle? Dobrze?

- Raczej źle.

- A bardziej precyzyjnie: Skrzywdzony? Oszukany? Zlekceważony? Załamany? Zdegustowany? Rozżalony? Zdemotywowany? Upokorzony? Poniżony? Zdeptany? Smutny? Przygnębiony? Opuszczony? Złudzony? Zdradzony? Apatyczny?

- Aż tyle? Wszystko po trochu.

Reklama
Reklama

Oto klasyczny dialog prezesa ze swoim coachem. Bardzo często nawet wybitni liderzy nie potrafią rozpoznać swoich uczuć. A jednak po pewnym czasie rozmowy ze mną klient rozpoznaje, że czuje się zdradzony. Zastanawiając się nad przyczynami poczucia zdrady, łatwo może dotrzeć do najistotniejszego elementu kryzysu, którego nie dostrzegał wyraźnie przed naszym spotkaniem. Od razu wymyśla, jak przeciwdziałać i idąc za ciosem, rozwiązać kryzys.

Uczucia wspomagają intuicję, ale nasz świat korporacyjny nie zachęca do wykorzystywania emocji. Wręcz przeciwnie. Często słyszę od moich klientów: "jestem zbyt emocjonalny, muszę się powstrzymywać". Można przez to zrozumieć, że emocje są traktowane jako źródło zła. Przez to przekonanie menedżerowie przestają używać swojego ciała do rozpoznawania swoich emocji. Kiedy w sesji coachingowej zwracamy uwagę na emocje, ludzie wyglądają jak sparaliżowani. Potrzebują reedukacji w odczuwaniu, tak jak ręka, po kilku tygodniach w gipsie, potrzebuje reedukacji ruchu.

Skąd przekonanie o tym, że emocje są złe? Bo cokolwiek robimy, powstają emocje, a kiedy zmuszamy się, żeby je zwalczyć, odwracają się przeciw nam. Tłumione emocje nagle wybuchają. To nie emocje są złe, ale wybuch. To tak, jakby twierdzić, że wodór jest zły, ponieważ pod wielkim napięciem wybucha. Choć używany w przyjazny sposób, tworzy najbardziej niezbędny element życia, czyli wodę.

Drodzy Czytelnicy! Proszę już zacząć odkrywać na nowo swoje emocje oraz zadać sobie pytanie: Co czuję po przeczytaniu tego tekstu? Mam nadzieję, że rozpromieniejecie.

RSQ Management

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama