"Dzisiejszy popyt wziął się z fundamentów dla złotego. Inwestorzy czekali na osłabienie, by kupić tanio naszą walutę" - powiedział Marek Rogalski, główny analityk walutowy TMS Brokers. Według niego, obecnie każda okazja która się trafia jest wykorzystywana do kupna.

Rogalski uważa, że przez najbliższy dzień-dwa złoty może się lekko osłabiać, by potem powrócić do umacniania. "Generalnie do końca tygodnia złoty powinien się wzmocnić do poziomu 3,80 zł za euro, lecz przejściowo może być próba osłabienia do 3,84 zł za euro , ale na tym poziomie pojawia się popyt"- wyjaśnił analityk.

W poniedziałek o godzinie 17:10 za euro płacono 3,8228 zł a za dolara 2,9136 zł.

Przed godz. 10:00 w poniedziałek za euro na rynku międzybankowym płacono 3,8360 zł, a za dolara 2,9250 zł. (ISB)

maza