Rząd oraz powołany we wrześniu prezes Polskiego Holdingu Farmaceutycznego (PHF) Jerzy Milewski chcą zmienić strukturę przedsiębiorstwa. W jednej z koncepcji miałoby się ono stać koncernem, a niezależność wchodzących w jego skład Polf (Warszawa, Pabianice i Tarchomin) zostałaby ograniczona. Na razie zarząd PHF chce mieć większy wpływ na działania zarządów poszczególnych spółek, produkujących leki.
Czy to dobry pomysł? - Na pewno trzeba się zdecydować, czy nastąpi dalsza integracja wewnątrz PHF, czy też poszczególne spółki będą działać samodzielnie - mówi Cezary Śledziewski, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.
Struktura holdingu od momentu powołania tego przedsiębiorstwa była dla wielu niejasna i co gorsza nieefektywna. Tworzeniu administracyjnej "czapy" nad trzema Polfami sprzeciwiały się ich zarządy i związki zawodowe. - Holding tworzy się zazwyczaj, by łączyć kapitałowo spółki działające w różnych branżach. Tu nie było takiej potrzeby - uważa C. Śledziewski. - Do dziś nie rozumiem sensu powołania dodatkowej spółki, która zupełnie nie ma kontroli nad tym, co dzieje się w Polfach, a tylko generuje dodatkowe koszty - mówi Aleksander Grad, poseł PO i wiceszef sejmowej komisji skarbu. A. Grad zaznacza jednak, że skoro doszło już do przynajmniej częściowego połączenia firm, trzeba spowodować, by zasady współpracy między zarządem PHF i zarządami poszczególnych spółek wchodzących w jego skład były jasne. Dlatego koncepcja dalszej integracji wydaje mu się słuszna. Choć zastrzega, że chciałby poznać szczegóły, których do tej pory ani zarząd PHF, ani ministerstwo skarbu nie ujawniają.
Polfy wchodzące w skład PHF od jakiegoś czasu poprawiają swoje wyniki finansowe, ale jednocześnie tracą udziały w rynku. Dziś wspólnie mają około 3 proc. Zdaniem Tomasza Jędorowicza, analityka rynku farmaceutycznego w PricewaterhouseCoopers, w ciągu dwóch lat znacznie zwiększyła się konkurencja na rynku leków generycznych (nie korzystających z ochrony patentowej), a takie produkują Polfy z PHF. Bardzo aktywne są np. spółki z Indii. - Obecnie, kiedy wygasa ochrona patentowa leku, od razu pojawia się nawet kilkanaście jego odpowiedników - mówi T. Jędorowicz. Jego zdaniem, powrót do koncepcji działających osobno Polf jest już dziś mało prawdopodobny, przede wszystkim z powodów politycznych. Poza tym jednak mniejszym podmiotom będzie ciężko utrzymać się na rynku.