Rzeszowski producent makaronów, który szykuje się do debiutu na GPW (w tym tygodniu złożył prospekt), wyemituje 2 mln akcji. Z giełdy chce pozyskać kilkanaście milionów złotych. - Chcielibyśmy przeprowadzić emisję w I kwartale przyszłego roku. Dwa miliony walorów, które wypuścimy, będą stanowiły około 32 proc. w podwyższonym kapitale. Pieniądze pozyskane z giełdy pozwolą nam na inwestycje, dzięki którym zwiększymy moce produkcyjne oraz rozbudujemy sieć sprzedaży - mówi Paweł Nowakowski, prezes Makaronów Polskich. - Nie wykluczamy również przejęć. Nasza strategia zakłada zakup kilku firm i to niekoniecznie z branży makaronowej. Myślimy też o innych producentach żywności - przyznaje prezes.
Firma ma zakłady produkcyjne w Rzeszowie oraz w Płocku. Kontroluje ok. 12 proc. rynku (pod względem ilościowym). Ma trzy marki skierowane do różnych grup odbiorców. "Sorenti" jest makaronem z najwyższej półki. Dwie pozostałe to "Makaron Staropolski" (średnia klasa) oraz "Solare" (półka ekonomiczna). Oprócz tego firma produkuje też na zlecenie sieci handlowych (m. in. Tesco, Carrefour, Auchan). - Chcielibyśmy podążać w kierunku własnych marek. Duże zmiany na rynku zaszły, kiedy ze sklepów zaczęły znikać produkty Malmy. Jej dawne udziały w rynku zostały już praktycznie rozparcelowane. Nam na przykład jest teraz łatwiej wprowadzać nasz produkt z najwyższej półki - mówi prezes.
Największym akcjonariuszem spółki jest Agro-Technika, która kontroluje prawie 48 proc. Makaronów Polskich. Elżbieta i Grzegorz Słodkowscy mają 28 proc. udziałów, a II NFI - 6,6 proc. Dotychczasowi akcjonariusze nie zamierzają sprzedawać walorów spółki. Po trzech kwartałach 2006 r. Makarony Polskie zarobiły na czysto nieco ponad 1,9 mln zł, przy obrotach wynoszących 38,5 mln zł.