Publiczna oferta akcji Cinema City, operatora kin działającego m.in. w Polsce, jest ciekawą propozycją, obarczoną jednak kilkoma istotnymi czynnikami ryzyka - napisał analityk Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych w raporcie. Są to m.in. czynniki związane z wahaniami kursów walut i z prowadzeniem działalności w Izraelu - stwierdził Piotr Cieślak. Niepewność wzbudza też m.in. możliwość przeprowadzenia w przyszłości dużej emisji akcji bez zgody udziałowców. Spółka nie podała również prognozy na bieżący rok.

Jednak według analityka, mimo tych zastrzeżeń, akcje operatora kin powinny bez większych problemów znaleźć nabywców. Na podstawie wyników za lipiec 2005 - czerwiec 2006 r. wyliczono, że wskaźnik cena do zysku na akcję wynosi 23,5, a cena do wartości księgowej 2,1 (w obliczeniach wzięto pod uwagę cenę emisyjną na poziomie 20 zł). Tymczasem średnia dla spółek z sektora medialnego notowanych na GPW wynosi odpowiednio 39,1 oraz 4,55. "Wydaje się więc, że spółka chce uplasować emisję po bardzo rozsądnej cenie" - ocenia analityk SII. Ustalając ją, spółka wzięła prawdopodobnie pod uwagę czynniki ryzyka oraz nadszarpnięte w przeszłości zaufanie - dodaje. Cinema City już dwa lata temu chciała wejść na GPW, jednak oferta została odwołana z powodu zbyt małego popytu na akcje.