Minister budownictwa Andrzej Aumiller uspokaja deweloperów. - Od 2008 roku VAT w budownictwie nie wzrośnie w takiej skali, jak niektórzy się obawiają - stwierdza.

Z końcem 2007 r. skończy się okres przejściowy, w którym możemy stosować obniżoną do 7 proc. stawkę podatku od towarów i usług w budownictwie. Nie oznacza to jednak, że cała branża budowlana będzie od 2008 r. płacić 22-proc. VAT. Ministerstwo Finansów opracowało założenia do ustawy, zgodnie z którą tzw. budownictwo społeczne będzie nadal mogło korzystać z obniżonego podatku. Do definicji budownictwa społecznego "załapią się" mieszkania w blokach o powierzchni do 120 metrów kwadratowych i domy do 200 mkw. Ten właśnie zapis budzi największe kontrowersje.

- To dość restrykcyjne granice, zwłaszcza jeśli chodzi o domy - uważa Jacek Bielecki, dyrektor Polskiego Związku Firm Developerskich. Nie zgadza się z nim Ryszard Matkowski, prezes JW Construction. - Nie jest aż tak źle. Spodziewałem się bardziej restrykcyjnej definicji. Najczęściej sprzedawane mieszkania mają po 45-55 mkw. - dodaje.

Firmy budowlane chcą, aby obniżona do 7 proc. stawka VAT obowiązywała w całym sektorze mieszkaniowym, a przynajmniej dla lokali o powierzchni do 350 mkw. Zdaniem przedsiębiorców, uregulowania zaproponowane przez MF sprawią, że koszty zbierania podatku będą zbyt wysokie w stosunku do korzyści budżetu. Jest jeszcze druga sprawa. - Limit łatwo będzie można obejść - stwierdza sam Aumiller. Aby uniknąć wyższego opodatkowania, wystarczy kupić od dewelopera np. dwa mieszkania, a potem je połączyć. Minister uspokajał jednak, że stawką 22-proc. objęty będzie tylko ten obszar mieszkania lub domu, który przekracza ustalony przez rząd limit.

- Przekazałem do MF cztery strony uwag do opracowanych przez resort założeń - dodaje A. Aumiller. - Chodzi mi również o obniżony VAT przy remontach. Ministerstwo Finansów chce, aby niższy podatek obejmował tylko docieplanie. My chcemy, aby dotyczył ogólnie modernizacji. Niezrozumiałe jest dla mnie także to, że wartość materiałów ma stanowić do 50 proc. kosztów remontu. W Polsce mieszkań jest zbyt mało, a 700 tys. już istniejących wymaga remontu - twierdzi.