od polskich realiów, ale to właśnie bezpośrednio po ich publikacji
WIG20 stracił prawie 1 proc. w ciągu pół godziny. Nie był to przypadek. Zmiany roczne "initial jobless claims" stanowią bardzo dobry wskaźnik wyprzedzający dla realnej rocznej dynamiki PKB w USA. Śledzenie zmian dynamiki liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych w USA pozwala ze średnio 3-miesięcznym wyprzedzeniem wyrabiać sobie opinię na temat zmian ogólnego tempa wzrostu gospodarczego. Jeśli pominąć zaburzenie spowodowane w ubiegłym roku skutkami huraganów, to liczba nowych wniosków o bezrobocie skoczyła w poprzednim tygodniu
w ujęciu bezwzględnym do najwyższego poziomu od 2,5 roku. Równie wysoka dynamika roczna
(+12,6 proc.) była obserwowana po raz ostatni - znowu pomijając wrzesień i październik
2005 - w 2003 roku. Te dane
ciągle nie świadczą o recesji w USA: spadek realnego PKB r/r byłby sygnalizowany dopiero przez ponad 40-proc. dynamikę roczną nowych wniosków o bezrobocie. Sam trend zapowiada jednak kontynuację spowolnienia. Gdy już mogło się wydawać, że sytuacja nieco się ustabilizowała. O 16.00 na rynku pojawiła się kolejna niemiła niespodzianka: wartość listopadowego wskaźnika koniunktury w przemyśle rejonu Chicago (Chicago PMI) znalazła się raz