Reklama

WZROST BEZ INFLACJI

Publikacja: 01.12.2006 07:46

Oczekiwałem zupełnie innego przebiegu wczorajszej sesji. Indeksom od rana sprzyjało zachowanie zagranicznych parkietów. Począwszy od rynków amerykańskich, poprzez emerging markets za oceanem, a na azjatyckich indeksach skończywszy. Do tego dochodziły kolejne wzrosty notowań ropy oraz wciąż dobre nastroje wokół walut rynków wschodzących. Część z tych optymistycznych czynników GPW zdyskontowała już w środę, ale mimo to atmosfera sprzyjała wzrostom.

Tyle tylko, że większość inwestorów przestraszyła się bliskości silnych oporów na WIG20, jakim jest obszar między ostatnim lokalnym szczytem a szczytami hossy z maja tego roku. W ich atakowaniu nie pomogły nawet tak świetne dane, jak 5,8-proc. dynamika PKB w III kw. i towarzyszący temu

19,8-proc. wzrost inwestycji. To ostatnie przekłada się na trwałość tego wzrostu, a przy tym nie wywołuje presji inflacyjnej. Rada będzie musiała wziąć to pod uwagę, choć oczywiście wszyscy wiedzą, że hydra inflacji musi w końcu podnieść głowę. Jednak inwestorzy na GPW nie są przyzwyczajeni do pokrętnej interpretacji stosowanej często w USA (im lepsze dane, tym gorzej dla akcji, bo będą podwyżki stóp), więc brak pozytywnej reakcji na tę publikację nie świadczy dobrze o bykach.

Większe zamieszanie wprowadziły na rynku amerykańskie dane o wydatkach i dochodach osobistych, indeksie cen PCE oraz liczbie wniosków od bezrobotnych. Na pierwsze miejsce wysunęło się rozczarowanie indeksem cen PCE, który wzrósł o 0,2 proc. wobec oczekiwanych 0,1 proc. Wprawdzie ostatnio mieliśmy sporo sygnałów tonujących obawy o wzrost inflacji, ale każde napięcie inflacyjne

rynek dalej odbiera nerwowo.

Reklama
Reklama

Słabe były też dane z rynku pracy. Słabe tym bardziej, że ostatnio nie było większych odchyleń od prognoz, które rozczarowałyby

analityków. To wszystko musiało zaszkodzić giełdowym

indeksom.

Indeks WIG20 odczuł to szczególnie dotkliwie, gdyż reakcje wypaczyły fundusze wykorzystujące arbitraż. Zmniejszenie bazy, momentami nawet do ujemnej, wywołało lawinę koszyków zleceń sprzedaży na rynku kasowym, a o tym, że nie ma to nic wspólnego z oceną kondycji rynku, po ostatnich miesiącach nie trzeba już chyba nikogo przekonywać. Podsumowując - ta sesja oddaliła nas od oporu i ściągnęła znowu w ramy listopadowej konsolidacji. Nie będzie to miało znaczenia na kolejnych sesjach.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama