"Dzisiejsza sesja rozpoczęła się od dużych wzrostów. Przyczyną była poprawa na rynkach surowców oraz neutralne zamknięcie w USA, po tym gdy wszyscy oczekiwali spadków w związku z nienajlepszymi danymi z czwartku" - powiedział Łukasz Musialski, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
"Koncówka sesji była słabsza po danych ISM. Wskaźnik wyniósł 49,5 pkt, a oczekiwania wynosiły 50,5 pkt" - dodał.
Wskaźnik aktywności w przemyśle amerykańskim podawany przez Instytut Zarządzania Podażą (ISM) spadł w listopadzie do 49,5 pkt z 51,2 pkt w poprzednim miesiącu.
Musialski uważa, że jeżeli na rynki w USA nie zawita mocniejsza przecena na GPW jest szansa na dalsze zwyżki indeksów.
"Cały czas trzeba będzie spoglądać na to co dzieje się za oceanem. Dopóki tam nie będzie większej korekty jest szansa na bicie rekordów na GPW. Mamy grudzień, polskie fundusze na pewno będą chciały pokazać dobre wyniki na koniec roku" - powiedział Musialski.