Notowany na giełdach w Pradze i w Warszawie czeski koncern energetyczny CEZ chce, w konsorcjum z amerykańską spółką AES, kupić kopalnię węgla w Kosowie i postawić nieopodal elektrownię. O zamiarze złożenia oferty w przetargu na te inwestycje Czesi powiadomili w piątek. Decyzję w sprawie krótkiej listy potencjalnych inwestorów, którzy mieliby być dopuszczeni do udziału w przetargu, tymczasowy rząd Kosowa powinien ogłosić w pierwszym kwartale 2007 roku.

Według wstępnych wytycznych ogłaszającego przetarg, elektrownia nazwana miałaby mieć 2100 megawatów mocy i powinna współpracować z kopalnią. Budowa zakładu zaplanowana jest w dwóch etapach i miałaby się zakończyć w 2020 roku.

Ewentualne zwycięstwo w przetargu byłoby kolejnym etapem w środkowoeuropejskiej ekspansji CEZ-u. Czeski koncern w 2004 roku kupił już elektrownie w Bułgarii i w Rumunii, w zeszłym roku przejął także dwa polskie przedsiębiorstwa: Skawinę i Elcho. Planuje kolejne przejęcia w regionie, w tym również w Polsce. Myśli zarówno o firmach energetycznych, jak i o kopalniach.

W piątek na zamknięciu warszawskiej giełdy akcje CEZ-u podrożały o 1,81 proc., do 129,6 zł, zaś na praskim parkiecie kurs spółki podskoczył o 1,22 proc., do 950,9 koron.