Spekuluje się również co do przyszłości obecnej minister finansów Z. Gilowskiej, która pojawia się jako kandydat do objęcia fotela prezesa NBP.

Jednak roszady personalne związane z powrotem K. Marcinkiewicza do rządu nie powinny wpłynąć w znaczący sposób na rynek walutowy. O godz. 16.50 za euro płacono 3,8050, a za dolara 2,8575 złotego.

Początek tygodnia nie przyniósł żadnych rozstrzygnięć dla euro/dolara. Notowania pary EUR/USD poruszały się w ograniczonym paśmie wahań pomiędzy poziomami 1,3284 - 1,3321. Inwestorzy z pewnością oczekują na czwartkowe posiedzenie EBC w sprawie stóp procentowych, na którym spodziewana jest podwyżka kosztu pieniądza o kolejne 25 pb do 3,5%.

Co prawda dzisiaj podane dane o inflacji mierzonej cenami producentów w strefie euro pokazały większy od oczekiwań spadek dynamiki cen do 4,0% r/r z poprzednich 4,5%, jednak ważniejszą figurą będzie z pewnością jutrzejsza publikacja poziomu październikowej sprzedaży detalicznej. O godz. 16.30 za euro płacono 1,33 dolara amerykańskiego. (TMS/ISB)