Największe czeskie partie - ODS premiera Mirka Topolanka i opozycyjna socjaldemokratyczna CSSD - uzgodniły, że koncern CEZ zostanie "wykorzystany do przeprowadzenia reformy emerytalnej w Czechach". Zdaniem komentatorów, porozumienie może oznaczać krok w kierunku sprzedaży kolejnego pakietu akcji czeskiego giganta energetycznego.

O sprzedaży akcji CEZ-u mówi się w Czechach już od kilku miesięcy, a dokładniej - od zwycięskich dla liberalnej ODS wyborów parlamentarnych. Początkowo czeski minister finansów Vlastimil Tlusty chciał sprywatyzować 16 proc. walorów koncernu, potem zredukował swoje plany do 7-proc. pakietu. Na rynku spekulowało się, że 30 mld koron (ok. 4,1 mld zł), jakie władze spodziewały się uzyskać z tej prywatyzacji, miałoby zredukować deficyt budżetowy kraju. Gabinet premiera Mirka Topolanka nie ma jednak większości w czeskim parlamencie i aby zrealizować tego typu plan, musi się układać z opozycją. Ostatnie rozmowy ODS z CSSD miały dotyczyć właśnie przyszłości CEZ-u.

Socjaldemokraci twardo opowiadali się dotychczas za zachowaniem w ręku państwa obecnego pakietu 67,61 proc. akcji koncernu. W swoim programie wyborczym zapisali jednocześnie, że chcieliby uczynić z CEZ-u wielkiego europejskiego gracza, którego potencjał mógłby być wykorzystany w przygotowywanej reformie emerytalnej. Z takim użyciem CEZ-u miał się ostatnio zgodzić wiceprzewodniczący ODS Petr Necas. A na co przystali w takim razie socjaldemokraci?

- CSSD jest wprawdzie przeciwne prywatyzacji CEZ-u, ale prawdopodobnie przystałaby na sprzedaż 7-proc. pakietu, gdyby kupującym miał być sam CEZ - wyjaśnia w rozmowie z "Parkietem" Bohumil Trampota z praskiego biura maklerskiego Patria Finance. Jak napisał niedawno czeski tygodnik Euro, to jeden z rozważanych wariantów prywatyzacji koncernu. Buy-back oznaczałby z jednej strony potężny zastrzyk gotówki do budżetu, a z drugiej -zachowanie w ręku państwa znacznie większego pakietu akcji, niż gdyby papiery sprzedano na rynku lub inwestorowi. Udział czeskiego rządu w kapitale CEZ-u, po umorzeniu 7 proc. akcji, zmniejszyłby się do ok. 65,2 proc., a po sprzedaży tego pakietu spadłby do ok. 60,6 proc. Porozumienie ODS i CSSD może zatem oddalić perspektywę przeprowadzenia kolejnego etapu prywatyzacji CEZ-u przez rynek kapitałowy, w tym także przez GPW.