Reklama

LOT i Centralwings polecą na giełdę

Giełda to najlepszy sposób na prywatyzację linii lotniczych - ocenia resort skarbu. I chce wprowadzić na parkiet LOT i Centralwings

Publikacja: 05.12.2006 07:01

Polskie Linie Lotnicze LOT mają wejść na warszawską giełdę w III lub IV kwartale przyszłego roku. Taki scenariusz przedstawił wczoraj Ireneusz Dąbrowski, wiceminister skarbu. Okazuje się jednak, że giełda ma być również sposobem na pozyskanie kapitału na dalszą działalność linii Centralwings, spółki w 100 procentach zależnej od PLL LOT.

Kontrola będzie

Ministerstwo Skarbu Państwa chce pozyskać od inwestorów pieniądze na rozwój narodowego przewoźnika, ale nie zamierza oddać kontroli nad nim. - Skarb Państwa zachowa pakiet 51 proc. akcji LOT-u - wyjaśnia Ireneusz Dąbrowski. Państwo ma obecnie 67,97 proc. kapitału LOT-u, 25,1 proc. akcji naszego przewoźnika należy do syndyka masy upadłościowej szwajcarskich linii lotniczych Swissair, a pozostałe 6,93 proc. jest w posiadaniu pracowników. Resort nie wie jeszcze, czy będzie uczestniczyć w ofercie publicznej LOT-u, czy spółka będzie w niej sprzedawać tylko nowe akcje.

Wiadomo natomiast, że za tą formą prywatyzacji opowiadają się wszyscy akcjonariusze. Nikt bowiem nie widzi szansy pozyskania dla spółki strategicznego inwestora. Nawet związki zawodowe działające w firmie są zdania, że wprowadzenie spółki na GPW jest najlepszym sposobem pozyskania pieniędzy na jej dalszy rozwój.

Centralwings w kolejce

Reklama
Reklama

Kolejną lotniczą firmą, jaką MSP chce wprowadzić na giełdę, jest spółka córka LOT-u, czyli tzw. niskokosztowe linie Centralwings. Miałyby być sprzedawane dopiero po debiucie LOT-u. - Nie wiem, czy uda się to zrealizować w przyszłym roku - mówi Dąbrowski. Co ciekawe, MSP gotowe jest poprzeć sprzedaż większościowego pakietu akcji. Nie wiadomo, czy znajdą się chętni na zakup tych walorów. Centralwings jest młodą firmą, która jeszcze nie zarabia na przewozach. W tym roku także będzie pod kreską. Szefowie spółki prognozują, że pierwsze zyski mogą pojawić się na koniec 2008 r. Przedstawiciele LOT-u zarzucają spółce córce, że działa nieudolnie i przejada zyski firmy matki. Centralwings byłby drugim po SkyEurope niskokosztowym przewoźnikiem, którego akcje byłyby notowane na warszawskiej giełdzie.

PAP

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama