Wtorkowe otwarcie na rynku walutowym było odzwierciedleniem sytuacji dominującej od kilku dni w całym regionie. Większość walut porusza się w wąskim zakresie tuż powyżej silnych oporów. Euro kosztowało 3,8100 zł, natomiast dolar był wyceniany na 2,8580. W ciągu dnia niewielką przewagę osiągnęli inwestorzy kupujący waluty za złotego. Miały na to wpływ raport Komisji Europejskiej o naszym braku gotowości do wprowadzenia euro, jak również politycznie gęstniejąca atmosfera w rządzie w związku ze skandalem wokół prominentnych polityków Samoobrony.

Ogłoszona po południu korekta danych z USA o wydajności pracy w III kwartale oraz korekta jednostkowych kosztów pracy na krótki czas osłabiły dolara do euro. Wspólna waluta wzrosła z 1,3330 USD do 1,3365 USD, by po godzinie powrócić do poziomu sprzed publikacji danych.

Reakcja na to złotego i walut regionu była umiarkowanie pozytywna. Euro do złotego spadło poniżej 3,8100 i zakończyło sesję w okolicach 3,8080. Natomiast kurs USD/PLN na koniec dnia wyniósł 2,8550.