Reklama

Producent "Żubrówki" opuści giełdę?

Publikacja: 07.12.2006 06:34

Rynek jest dość zdziwiony deklaracją Central European Distribution Corporation (CEDC), które w swoim prospekcie emisyjnym potwierdziło chęć wycofania z notowań na warszawskiej giełdzie akcji Polmosu Białystok. CEDC po zakończonym wezwaniu kontroluje prawie 69 proc. kapitału zakładowego producenta wódki. Jednak Amerykanie zdołali skupić niecałe 3 proc. akcji, a chcieli 27 proc. pozostających w wolnym obrocie. Poza tym nieco poniżej 7 proc. pozostaje w rękach pracowników Polmosu, którzy mogą je sprzedawać dopiero od maja 2007 r.

Mimo że CEDC skupiło stosunkowo niewiele akcji, w prospekcie podaje, że planuje złożenie wniosku o zwołanie NWZA Polmosu Białystok. Chce przegłosować wycofanie spółki z giełdy. Taką decyzję można podjąć większością 80 proc. głosów "obecnych" na NWZA. Mając jedynie 65,98 proc. udziałów w spółce (przed wezwaniem) CEDC na poprzednich walnych uzyskiwało ponad 90 proc. głosów. Teraz raczej nie może na to liczyć.

Wezwanie nie powiodło się, ponieważ mniejszościowi akcjonariusze Polmosu zwarli szyki. Czy będzie to możliwe również na ewentualnym NWZA? Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, które w czasie wezwania występowało w imieniu akcjonariuszy mniejszościowych, by m.in. nie dopuścić do wycofania spółki z giełdy, ma spore obawy. - Wiele zależy od decyzji, jakie podejmą inwestorzy instytucjonalni - mówi. Podlicza, że do tej pory sprzeciw wobec zamierzeń CEDC deklarowały instytucje finansowe kontrolujące około 10-11 proc. akcji Polmosu Białystok. Wczoraj nie było wiadomo, czy będą zgodnie głosować przeciw CEDC na planowanym walnym.

Według J. Dominiaka, około 3 proc. akcji Polmosu Białystok przed wezwaniem posiadały podmioty wchodzące w skład grupy ING. To może być istotna informacja w świetle przyszłego głosowania nad wycofaniem spółki z giełdy. ING jest doradcą CEDC oraz oferującym papiery tej spółki podczas rozpoczętej właśnie subskrypcji.

Nie wiadomo, czy grupa ING sprzedała akcje Polmosu w wez-waniu. Tomasz Kaczmarek, analityk DM BZ WBK, podejrzewa, że inwestor pozbył się papierów na dzień przed jego zakończeniem. Wtedy na rynku obrócono prawie 5 proc. akcji, a kupowali prawdopodobnie inwestorzy finansowi. Jeżeli tak, to wzmocnili się przeciwnicy wycofania spółki z giełdy. Jeżeli akcje, które miała grupa ING, trafiły do CEDC, to Amerykanie nadal nie mogą być pewni powodzenia głosowania na NWZA. Jeżeli ING zachowało swój pakiet, to wesprze CEDC, które w ten sposób może przegłosować uchwałę.

Reklama
Reklama

Nam udało się ustalić, że OFE zarządzane przez ING Nationale Nederlanden na koniec 2005 r. posiadał niecałe 2 proc. akcji białostockiej firmy. Jej papierów nie miały w swoich portfelach fundusze inwestycyjne należące do ING.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama