Reklama

GIEŁDA Z SEKSEM W TLE

Publikacja: 07.12.2006 08:07

Część inwestorów martwi się aferami obyczajowymi posłów wchodzących w skład koalicji. Jej ewentualny rozpad to kolejne polityczne zamieszanie, które bardzo silnego złotego wystawiłoby na ciężką próbę. Na razie notowania nie zdradzają obaw inwestorów, choć media "gwałcą" swoich odbiorców natłokiem komentarzy. Wiadomo, nie ma bardziej interesującego tematu.  

Skoro tak, to i ja zmuszony jestem sięgnąć po seksualne porównania. Z ust koalicyjnego posła padło bowiem wczoraj słynne na cały świat zdanie - "Nie miałem seksualnych kontaktów z tą kobietą". W oryginale brzmi to ładniej - "I did not have sexual relations with that woman", a autorem tych słów jest Bill Clinton, który 26 stycznia 1998 r. tłumaczył się ze swoich słabości do asystentek. Porównywanie oczywiście przedstawiam z przymrużeniem oka, ale zwolennicy spiskowych teorii natychmiast zauważyliby, że dzień wypowiedzenia tych słów przez amerykańskiego prezydenta rozpoczął dynamiczny wzrost, który zakończył 6-miesięczną konsolidację i w ciągu niecałych trzech miesięcy podniósł Dow Jones prawie o 20 proc. 

Proszę oczywiście nie traktować tego jako prognozę, a jedynie krótkie korepetycje z historii.

Jeśli chodzi o poważną ocenę rynku, to tak jak napisałem w ostatniej Analizie Weekendowej, wzrost do poziomów dotychczasowych szczytów hossy z 11 maja jest

dyskontowaniem najlepszego

Reklama
Reklama

trzymiesięcznego okresu dla GPW. Wszystko powyżej tego poziomu jest teraz nadmiernym optymizmem. Nie znaczy to bynajmniej, że należy walczyć z rynkiem, bo nawet gdyby wszyscy inwestorzy przyznali słuszność takiemu poglądowi, to spadków wcale to nie gwarantuje.

A do zniżek sama środowa sesja nie zachęca. Była to spokojna "korekta w biegu", w czasie której nie było widać agresywnej podaży, a jedynie realizację zysków na najmocniej zyskujących wcześniej spółkach. Najlepiej pokazał to początek sesji, gdy przy niskich obrotach mieliśmy spadek wywołany niemal wyłącznie przez świetny w tym tygodniu sektor bankowy. Powrót pod szczyty okazał się bardzo łatwy. Nieco gorzej należy ocenić drugą falę spadkową, którą zainicjowały ogromne transakcje na KGHM. Trudno jednak mówić o odwrocie na podstawie relatywnie tak niewielkiego spadku. Dopóki WIG20 wyraźnie nie powróci pod majowe szczyty, dopóty każdy taki ruch należy traktować jedynie jako korektę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama