"Dzisiaj kluczowe znaczenie będzie mieć komunikat Europejskiego Banku Centralnego (EBC) i reakcja bazowych rynków długu. Jeśli władze monetarne strefy euro złagodzą swoje stanowisko, ceny obligacji na europejskim rynku pójdą zapewne do góry" - napisali w raporcie dziennym analitycy Citibanku Handlowego.
Jutro natomiast zostaną opublikowane informacje dotyczące miejsc pracy poza rolnictwem w Stanach Zjednoczonych, które będą bacznie obserwowane przez rynek w poszukiwaniu informacji na temat kondycji największej gospodarki świata, która ma wpływ na apetyt na ryzyko i rynki wschodzące.
"Czekamy na ECB, na podwyżkę i komentarze, ale istotne są dane o miejscach pracy w sektorze pozarolniczym w USA (w piątek). Jeśli tam koniunktura dobrze się miewa, to ceny obligacji amerykańskich i niemieckich powinny lekko spaść, co może zaszkodzić polskim papierom" - powiedział dealer długu w zagranicznym banku w Warszawie.
Według ankietowanych przez Agencję Reutera analityków EBC podwyższy dziś stopy procentowe, a główna z nich osiągnie poziom 3,5 procent. Ważne pozostaną komentarze towarzyszące decyzji, ponieważ mogą wskazać kierunek dalszej polityki monetarnej w strefie euro.
Jutro natomiast nadejdą dane o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym w USA. Rynek oczekuje 110.000 nowych etatów wobec 92.000 tysięcy w październiku. Na rynku walutowym od rana kurs euro i dolara ulegał tylko niewielkim zmianom, ponieważ także i tu inwestorzy oczekują na informacje z EBC i z amerykańskiego rynku pracy. O godzinie 10.22 euro wyceniano niemal tak samo jak w środę po południu, a dolar kosztował o 0,1 procent więcej. Silne fundamenty polskiej gospodarki oraz środki napływające z Unii Europejskiej oraz inwestycje, których strumień pod koniec roku powiększy się o pieniądze zarobione przez polskich emigrantów za granicą, mogą zwiększać presję na umocnienie polskiej waluty.