O możliwym przejęciu Hoopa przez Royal Unibrew "Parkiet" pisał już we wrześniu. Prezesi giełdowej spółki cały czas "ani nie zaprzeczają, ani nie potwierdzają", że rozmawiają z duńskim koncernem. Ustaliliśmy jednak, że przedstawiciele Royal Unibrew sprawdzają stan linii produkcyjnych w zakładach należących do producenta napojów, a pracownicy firmy są pewni, że niedługo nowy inwestor pojawi się w spółce.

Marek Jutkiewicz i Dariusz Wojdyga, szefowie i główni akcjonariusze Hoopa (łącznie mają ponad 70 proc. akcji) już rok temu zapowiadali, że będą szukali inwestora dla firmy. Spekulowano, że może nim być grupa Maspex. Informacje się nie potwierdziły.

Dla Royal Unibrew Polska jest jednym z rynków, na których chce prowadzić w najbliższym czasie ekspansję. Od roku firma jest tu bardzo aktywna. W 2005 r. kupiła browary w Koszalinie (Brok) i Jędrzejowie (Strzelec) oraz 48 proc. udziałów w Browarach Lubelskich Perła. Jest też potencjalnym kandydatem do przejęcia innego lokalnego producenta piwa - należącego do Pepeesu - Browaru Łomża. Choć ta inwestycja może im umknąć, bo zarząd Pepeesu podjął decyzję o wprowadzeniu browaru na giełdę.

Duński koncern zajmuje się nie tylko produkcją piwa. Na Łotwie ma też duży zakład produkujący i dystrybuujący napoje. Cido Partikas Grupa jest w krajach bałtyckich jednym z liderów w sprzedaży wody mineralnej, soków oraz napojów gazowanych i niegazowanych. To pokrywa się dokładnie z profilem działalności Hoopa (poza produkcją soków). Polska firma ma jeszcze jeden atut - posiada 50 proc. udziałów w rosyjskiej spółce Megapack, która wytwarza i dystrybuuje napoje (również niskoalkoholowe) na tamtejszy rynek. A Rosja to kolejny z wymienianych przez Duńczyków celów strategicznych. Na razie prowadzą tam jedynie sprzedaż znanego i u nas piwa Faxe.

Hoop wyraźnie poprawił wyniki finansowe. Po trzech kwartałach 2006 r. przychody zwiększyły się o 18 proc., w porównaniu z wynikiem sprzed roku. Przekroczyły 490 mln zł. Zysk netto wzrósł prawie o 90 proc., do 18,4 mln zł.