Doradcy szwedzkiego rządu przygotowali plan zablokowania budowy gazociągu na dnie Bałtyku, który ma połączyć Rosję z Niemcami.
Według informacji telewizji SVT, rząd uważa projekt za szkodliwy dla Szwecji, nie dający państwu żadnych korzyści. Władze jednak nie mogą po prostu nie zgodzić się na położenie rury na dnie morza, bo muszą respektować przepisy międzynarodowego prawa morskiego. Dlatego potrzebna jest inna droga do zablokowania niewygodnej inwestycji.
W raporcie doradcy sugerują dwa sposoby. Po pierwsze, Szwecja może nie zgodzić się na budowę u jej wybrzeży platformy konserwacyjnej, a bez tego gazociąg nie powstanie. Drugi sposób ma polegać na naciskaniu na Rosję i Niemcy, żeby pobudowały gazociąg na lądzie, ponieważ podwodny jest zbyt ryzykowny dla środowiska.
Według szwedzkiej telewizji, rząd w Sztokholmie wkrótce zapozna się z sugestiami ekspertów i na tej podstawie podejmie działania.
Gazociąg Północny jest budowany przez Gazprom i niemieckie koncerny E.ON i BASF kosztem 8 miliardów dolarów. Ma tłoczyć gaz od 2010 roku, docelowo nawet 30 mld m sześc. rocznie.