- W latach 1990-2005 ponad 1600 umów prywatyzacyjnych zawierało tzw. zobowiązania pozacenowe - wynika z raportu przedstawionego Sejmowi przez ministerstwo skarbu. To dwie trzecie wszystkich umów prywatyzacyjnych, zawartych w tym okresie. Według analiz ministerstwa, w prawie 350 umowach doszukano się niewykonanych zobowiązań. Liczba niedotrzymanych przez inwestorów obietnic sięga niemal 800.
Inwestorzy najczęściej nie wywiązywali się ze zobowiązań inwestycyjnych (239 przypadków), gwarancji zatrudnienia dla pracowników przejmowanych przedsiębiorstw (169) oraz zobowiązań informacyjnych i sprawozdawczych (166). Pozostałe przypadki dotyczyły m.in. obietnic z zakresu ochrony środowiska.
Niewykonywanie zobowiązań dotyczyło najczęściej prywatyzacji pośredniej. Co trzecia umowa, zdaniem ministerstwa skarbu, miała mniejsze lub większe uchybienia. Przy prywatyzacji bezpośredniej (w taki sposób sprzedaje się zazwyczaj małe firmy) co piąty kontrakt wykonany był nieprawidłowo. W ciągu piętnastu lat zobowiązania pozacenowe inwestorów sięgały 65 mld zł. Najczęściej kontrakty zawierano w oparciu o kapitał mieszany (około 29 mld zł). Rzadziej wyłącznie o kapitał zagraniczny (około 23 mld zł). Kapitał polski to 12 mld zł. Jeśli chodzi o obiecane nakłady na inwestycje, to ilość niezrealizowanych zobowiązań nie przekłada się na ich wartość. Z danych przedstawionych przez ministerstwo skarbu wynika, że do końca 2005 r. inwestorzy mieli zasilić przejmowane spółki kwotą około 23 mld zł. Wykonali znacznie powyżej 90 proc. zobowiązań. W wielu przypadkach inwestorzy przekroczyli zobowiązania.
Co do niespełniania obietnic, to nie ma specjalnej różnicy, jeśli chodzi o pochodzenie kapitału. Nie zrealizowano nakładów inwestycyjnych o wartości 297 mln zł, które miały pochodzić z kapitału polskiego. Jeśli chodzi o środki zagraniczne, brakuje 319 mln zł.
Na prośbę posłów z sejmowej komisji skarbu, ministerstwo przygotowało szersze informacje, dotyczące prywatyzacji m.in. Stoenu i Polskich Hut Stali. Inwestor Stoenu (RWE) zobowiązał się w umowie prywatyzacyjnej do zainwestowania w spółkę około 422 mln zł. Zainwestował jak dotąd 361,2 mln zł. W przypadku PHS inwestor nie zrealizował w pełni planów rozbudowy zakładu. Zdaniem ministerstwa, wiadomo już, że nie uda się w wyznaczonym terminie (koniec 2006 r.) zbudować m.in. walcowni blach. Inwestor utrzymuje natomiast zatrudnienie na poziomie wyższym, niż zapisano w kontrakcie.