Hewlett-Packard zapłaci 14,5 miliona dolarów kary, aby zamknąć proces cywilny w sprawie nielegalnych metod stosowanych podczas wewnętrznego śledztwa. Rozwiązuje to problemy spółki, ale nie pojedynczych osób zamieszanych w skandal.
Ugoda z prokuraturem generalnym Kalifornii Billem Lockyerem przewiduje, że HP przeznaczy 13,5 mld USD na utworzenie stanowego funduszu, który będzie finansował działania na rzecz ochrony prywatności i własności intelektualnej. Kolejne 650 tys. USD stanowić będą grzywny, a pozostałe 350 tys. USD to zwrot kosztów prokuratorskiego śledztwa. HP, który na mocy ugody nie musiał przyznawać się do prawnej odpowiedzialności za złamanie przepisów prawa, zobowiązał się do przestrzegania standardów etycznych i ochrony prawa do prywatności.
Skandal wybuchł latem tego roku, gdy okazało się, że firma detektywistyczna wynajęta przez HP w celu ustalenia źródeł przecieku z rady nadzorczej weszła nielegalnie w posiadanie bilingów telefonicznych członków zarządu oraz dziennikarzy zajmujących się HP. (Sam przeciek do prasy miał miejsce wiosną 2005 r.).
Kalifornijskie prawo zakazuje podszywania się pod inne osoby w celu uzyskania poufnych informacji. Proceder ten, określany w USA jako "pretexting", stosowany jest najczęściej przez złodziei tożsamości, którzy chcą wyciągnąć dane dotyczące ich klientów, na przykład numery prawa jazdy czy ubezpieczenia społecznego (odpowiednik PESEL). W Kalifornii za takie przestępstwo można pójść do więzienia nawet na trzy lata i zapłacić do 10 tys. dolarów grzywny, ale tym razem w przypadku spółki skończyło się na sprawie prowadzonej w trybie cywilnym. Nie oznacza to jednak końca kłopotów byłej przewodniczącej rady nadzorczej HP i czworga innych byłych pracowników firmy, którzy są oskarżeni w procesach kryminalnych i czekają na rozprawy. Żadne z nich nie przyznaje się do winy.
Kara 14,5 miliona dolarów jest stosunkowo mała w porównaniu z wielkością spółki. W sierpniu br. firma inwestycyjna Prudential zgodziła się zapłacić 600 milionów dolarów w ramach ugody z Komisją Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) i innymi władzami regulacyjnymi.