Rosyjscy oligarchowie zawarli stalowy sojusz, w wyniku czego powstał potężny holding metalurgiczny, którego wartość wynosi około 10 miliardów dolarów. W skład przedsiębiorstwa wejdą aktywa należące do miliardera Aliszera Usmanowa, który otrzymał 50 proc. walorów w spółce, kombinaty metalurgiczne Andrieja Skocza (30 proc. papierów) oraz firmy Wasilija Anisimowa (20 proc. akcji), miliardera inwestującego w branżę stalową.

Centrum konsolidacji jest Gazmetall, główny filar biznesu Usmanowa. Razem z przyłączonymi zakładami spółka będzie mogła produkować 6 mln ton stali rocznie, co daje jej piąte miejsce na rosyjskim rynku.

Stalowy koncern nie ogranicza się jedynie do Rosji. Usmanow rozmawia już z Rinatem Achmetowem z Ukrainy, właścicielem przemysłowego konglomeratu System Capital Management. Metalurgiczne aktywa należące do ukraińskiego oligarchy wyceniane są nawet na 10 miliardów dolarów. Połączenie sił Rosjan i Ukraińców doprowadziłoby do powstania czwartego co do wielkości na świecie producenta rudy żelaza. Na razie koncerny osiągnęły porozumienie w sprawie wyceny walorów.

Rosyjski metalurgiczny holding również zamierza wejść na giełdę. Na rynek trafi prawdopodobnie 20 proc. walorów. Zdaniem Denisa Nusztajewa, analityka grupy inwestycyjnej Metropol, wartość koncernu może wynieść nawet 12 mld USD. Zdaniem analityków, potencjalnych inwestorów nie powinna odstraszać też skomplikowana struktura holdingu. Rosyjską branżę metalurgiczną na gieldzie reprezentuje m.in. Euraz.

"Wiedomosti"