Reklama

Unipetrol nie chce wpuścić Łukoilu

Czesi chcą przeszkodzić rosyjskiemu Łukoilowi w ujawnionych właśnie planach aktywnej ekspansji w Europie Środkowej

Publikacja: 13.12.2006 06:49

Łukoil zapowiedział, że odkupi od amerykańskiego koncernu ConocoPhillips jego środkowoeuropejskie aktywa. Oprócz stacji benzynowych w Czechach, Polsce, na Węgrzech i Słowacji oraz w Belgii i Finlandii rosyjski gigant paliwowy chce przejąć także mniejszosciowy pakiet 16,33 proc. Ceskiej Rafinerskiej, do której należą dwie największe rafinerie u naszych południowych sąsiadów.

Prawo pierwokupu

Zdaniem Flawiusza Pawluka, analityka z Domu Maklerskiego BZ WBK, ewentualne przejęcie przez Łukoil udziałów w tej firmie mogłoby spowolnić ekspansję należącego do grupy Orlenu czeskiego Unipetrolu. To właśnie ten holding jest większościowym akcjonariuszem Ceskiej Rafinerskiej - ma 51 proc. jej akcji. Nic więc dziwnego, że Czesi deklarują, że sami będą chcieli odkupić sprzedawany przez ConocoPhillips pakiet. Ma im na to pozwolić prawo pierwokupu papierów. - Mamy nadzieję, że amerykański koncern zaoferuje posiadane walory Ceskiej Rafinerskiej pozostałym trzem akcjonariuszom tej firmy - deklaruje Michaela Lagronová, rzeczniczka prasowa czeskiego holdingu. W takiej sytuacji w podziale tego pakietu uczestniczyłyby także brytyjsko-holenderski Shell oraz włoski ENI (każdy z tych akcjonariuszy ma 16,33 proc. papierów Ceskiej Rafinerskiej).

Amerykanie deklarują jednak, że swój pakiet sprzedadzą właśnie Łukoilowi. W jakiej sytuacji to właśnie Rosjanie mogliby kupić te papiery? Co stanie się, jeśli któryś z obecnych akcjonariuszy nie skorzystałby z przysługującego mu prawa pierwokupu? Na te pytania rzeczniczka Unipetrolu nie chciała nam odpowiedzieć, zasłaniając się tajemnicą handlową.

Właściwie przesądzone wydaje się natomiast to, że Łukoil przejmie sieci detaliczne po ConocoPhillips.

Reklama
Reklama

Mała sieć stacji Jet

W opinii Flawiusza Pawluka, nie będzie to jednak miało większego wpływu na sytuację na polskim rynku. Amerykanie mają u nas zaledwie 83 placówki, które dają im ok. 2-proc. udział w ogólnej sprzedaży paliw w Polsce.

Na razie, w ramach porządkowania struktury holdingowej, Unipetrol zapowiedział przeprowadzenie fuzji dwóch spółek rafineryjnych: Chemopetrolu i Unipetrolu Rafinerie. - To element zapowiedzianej już w listopadzie strategii naszej spółki - wyjaśnia w rozmowie z "Parkietem" Michaela Lagronová. Łączenie obu firm miałoby się rozpocząć na początku 2007 roku i zakończyć w III kwartale. - Spółka już jakiś czas temu zapowiedziała uporządkowanie struktury. Informację o planowanym połączeniu Chemopetrolu i Unipetrolu Rafinerie oceniamy jako neutralną dla spółki - stwierdzili analitycy praskiego biura maklerskiego Patria Finance. Wczoraj na giełdzie w Pradze akcje Unipetrolu podrożały o 2,48 proc., do 235,6 korony. Kurs był najwyższy od ponad pół roku.

Łukoil apetyt na 376 stacji paliw

Łukoil, zgodnie z zapowiedzią wiceprezesa koncernu Leonida Fieduna, miałby przejąć od Amerykanów łącznie 376 stacji paliwowych. Dzięki temu zdobyłby kontrolę nad 29 proc. rynku detalicznego w Finlandii, a 8,3 proc. - w Belgii. Miałby też po 6 proc. rynku w Polsce i na Węgrzech oraz 4 proc. w Czechach i 3,5 proc. na Słowacji. Powyższe dane zaprezentowane przez przedstawicieli rosyjskiego koncernu przynajmniej w przypadku naszego rynku wydają się przesadzone. Udział stacji Jet w ogólnej sprzedaży paliw w Polsce jest bowiem co najmniej dwa razy mniejszy i wynosi najwyżej 3 proc. ConocoPhillips ma u nas sieć liczącą tylko 83 stacje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama