Spadek bezrobocia i wzrost inwestycji w firmach wyciągnęły indeks ZEW, obliczany przez instytut ekonomiczny w Mannheim, z trzynastoletniego dołka. W grudniu wartość tego wskaźnika nastrojów inwestorów i analityków, oceniających koniunkturę w największej gospodarce strefy euro w perspektywie najbliższych sześciu miesięcy, wzrosła z minus 28,5 pkt do minus 19 pkt. Poprawa była większa niż oczekiwali ekonomiści, ale wciąż liczba pesymistów jest większa niż optymistów.
- Indeks ZEW odzwierciedla zdrową kondycję niemieckiej gospodarki, która pozwoli zneutralizować negatywny wpływ wyższego VAT - twierdzi Aline Schuiling, ekonomistka Fortis Banku w Amsterdamie.
Obawy, że gospodarka w przyszłym roku może za bardzo zwolnić, ustępują coraz bardziej optymistycznym prognozom. Wczoraj instytut IfW, jeden z sześciu doradzających kanclerz Angeli Merkel, mocno skorygował prognozę na 2007 r. Przewiduje, że PKB wzrośnie wówczas o 2,1 proc., wobec 2,6 -proc. dynamiki w 2006 r. Jednak pierwsze miesiące, z powodu VAT, który wzrośnie z 16 proc. do 19 proc., mogą być wolniejsze.
Bloomberg