Reklama

mBank pierwszy w komórkach

Ponad 23 miliony złotych dodatkowego zysku ma przynieść mBankowi za trzy lata działalność operatora komórkowego. To pierwszy przykład łączenia usług telekomunikacyjnych i finansowych. Czy ostatni?

Publikacja: 14.12.2006 06:03

Wczoraj internetowe ramię BRE Banku - mBank - zaczęło świadczyć usługi telekomunikacyjne jako wirtualny operator komórkowy (MVNO) pod marką mBank mobile. Było to możliwe dzięki umowie podpisanej z Polkomtelem, właścicielem sieci Plus GSM, który odpłatnie udostępnił bankowi telekomunikacyjną infrastrukruturę.

Pierwsza taka umowa

To pierwsza umowa między bankową instytucją a komórkowym operatorem: nie tylko w Polsce, ale i na świecie. - Z czasem nastąpi coraz większa integracja usług telekomunikacyjnych i finansowych - przepowiadał wczoraj Jarosław Bauc, prezes Polkomtela, podkreślając wagę wydarzenia, jakim jest umowa z mBankiem. Niedawno podobną opinię wygłosił Maciej Witucki, nowy prezes Telekomunikacji Polskiej. Do tej pory PTK Centertel, komórkowe ramię TP, nie otworzył sieci dla wirtualnych operatorów.

Jak mówił Sławomir Lachowski, prezes BRE Banku, pomysł na bank w komórce zrodził się 3-4 lata temu. - Przez kilka lat "kwestowałem" po operatorach, ale żaden nie był zainteresowany współpracą. Dopiero w czerwcu tego roku coś się zmieniło. Nagle wszyscy zainteresowali się pomysłem - relacjonował S. Lachowski. J. Bauc wyjaśniał, że w czerwcu zarządzana przez niego firma otworzyła rynek, podpisując umowę o roamingu wewnętrznym z P4, spółką należącą w 30 proc. do Netii (70 proc. akcji ma fundusz Novator).

Koszty po stronie Plusa

Reklama
Reklama

mBank i Polkomtel przygotowywały komórkowy projekt trzy miesiące. Na mocy umowy bank kupuje od operatora sieci Plus GSM minuty połączeń po cenach hurtowych, aby potem zaoferować połączenia nieco drożej swoim klientom. Ale nie tylko za to zapłaci Polkomtelowi. Do telekomunikacyjnej firmy należy też obsługa klientów mBank mobile oraz sporządzanie i wysyłanie billingów, czyli koszty. Według J. Lachowskiego, mBank wydał na projekt 100 tys. zł, a na marketing i promocję MVNO przeznaczy o wiele mniej niż tradycyjni operatorzy komórkowi. mBank mobile nie będzie też ponosił kosztów zakupu telefonów dla swoich klientów ani ich subsydiował. Proponuje natomiast kredyt na zakup aparatu.

Dodatkowe miliony

mBank liczy na spore zyski z nowej umowy. Prezes Lachowski spodziewa się, że w tym roku mBank mobile zarobi na czysto ponad 1 mln zł. W 2009 r. dzięki komórkowej działalności internetowe ramię BRE Banku ma wypracować dodatkowe 23 mln zł zysku. Wtedy też z telefonów mBanku ma korzystać 450 tys. użytkowników.

Wejście w komórki ma wesprzeć podstawową działalność mBanku, z którego usług korzysta się przez internet. Usługa telekomunikacyjna będzie działała jak program lojalnościowy. Przykładowo, za każde 100 zł wydane za pośrednictwem karty płatniczej mBanku, użytkownik "mobile" ma otrzymywać dodatkowe 3 minuty rozmów.

Polkomtel chce zapobiec spadkowi przychodów

W pierwszej fazie działalność mBanku

Reklama
Reklama

na rynku telekomunikacyjnym ma ograniczyć się do "tradycyjnych" usług: połączeń

głosowych, SMS-ów i MMS-ów. W 2007 r. bank chce umożliwiać bezprzewodowy dostęp do internetu i rozmowy w technologii VoIP (przesył głosu przez internet). Co ze współpracy z mBankiem będzie miał Polkomtel? Operator liczy, że dzięki umowom MVNO

zapobiegnie w długim terminie spadkowi przychodów. Dlatego w przyszłym roku

wpuści do sieci kolejnych 2-3 graczy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama