We wtorek GPW odnotowała najwyższy w historii wolumen obrotów kontraktami terminowymi. Wyniósł on 62,13 tys. instrumentów i był większy od dotychczasowego rekordu z 13 czerwca 2006 r. o 2,9 tys. sztuk.

Wysoka aktywność inwestorów w trakcie wtorkowych notowań ciągłych nie została jednak zauważona. Obserwatorów rynku dziwił natomiast duży spadek liczby otwartych pozycji - większy niż obroty w notowaniach ciągłych.

Stało się tak dlatego, że blisko połowę obrotów kontraktami terminowymi na indeks WIG20 zrealizowano w transakcjach pakietowych. Ich wolumen wyniósł 27 380 kontraktów (po 13 690 kontraktów serii grudniowej 2006 i marcowej 2007). Łączna wartość 38 transakcji to 0,93 mld zł (liczona jednostronnie). Do transakcji kontraktami terminowymi poza sesją dochodziło także wczoraj.

Kto je zawierał? Inwestorzy zagraniczni, którzy w związku z bliskim terminem wygaśnięcia serii grudniowej przenosili swoje pozycje na instrumenty marcowe. To oni odpowiadają za rekordową i cały czas rosnącą liczbę otwartych pozycji na naszym rynku. Przyświecają im różne cele inwestycyjne. Niektórzy otwierają duże, jak na nasz rynek, a niewielkie na swoje możliwości pozycje spekulacyjne. Inni wykorzystują kontrakty terminowe wspólnie z opcjami na indeks WIG20 do budowania bardziej zaawansowanych strategii. Wśród zagranicznych inwestorów, którzy zawierają transakcje terminowe na GPW, są również tacy, którzy zabezpieczają w ten sposób wyemitowane przez siebie instrumenty strukturyzowane oparte na indeksie WIG20. Certyfikaty na indeks blue chips z warszawskiej giełdy emituje na zagranicznych rynkach np. ABN Amro. Oprócz tej instytucji licencję na wykorzystywanie indeksu WIG20 kupiły od giełdy warszawskiej także Deutsche Bank, Citigroup i Societe Generale.