Dawno minęły czasy, gdy rola biura maklerskiego w Polsce ograniczała się jedynie do pośredniczenia w transakcjach giełdowych. Oferta analityczna jest dziś standardem, bez którego trudno byłoby domom maklerskim konkurować o klientów. Mało tego - nie wystarczą jedynie zwyczajne rekomendacje. Profesjonalne raporty analityczne, prognozy wyników, broszurki techniczne - wszystko to dziś chleb powszedni w niemal każdym biurze maklerskim. Co więcej, wciąż pojawiają się nowe produkty analityczne, które mają skusić klientów do skorzystania z usług konkretnego biura. Przyjrzyjmy się więc, co proponują nam brokerzy.
Rekomendacje
przede wszystkim...
Podstawą oferty są rekomendacje, czyli raporty analityczne dotyczące wybranych spółek z warszawskiego (i nie tylko) parkietu. Każde takie opracowanie składa się z wyceny firmy przeprowadzonej kilkoma sposobami oraz zalecenia, jak postąpić z akcjami. Na przykład specjaliści rekomendują nam "kupuj" akcje, "sprzedaj", "trzymaj", "akumuluj" itp. Warto zwrócić uwagę, że te pozornie jasne zalecenia w rzeczywistości mogą wcale nie być tak jednoznaczne, na jakie wyglądają. Cały problem tkwi w tym, że różne biura maklerskie posługują się różnym nazewnictwem. Zalecenie, które w jednej instytucji brzmi "akumuluj", w innej może nazywać się na przykład "przeważaj" lub "ponad rynek". Mało tego, czasami zdarza się tak, że te same wyrażenia używane przez różnych analityków mają różne znaczenia. Przykład? Rekomendacja "trzymaj", która zwykle oznacza, że rynek poprawnie wycenia akcje, w przypadku biura maklerskiego Amerbrokers sugeruje niedowartościowanie i możliwą zwyżkę kursu. Ponadto, raporty inwestycyjne mogą się też różnić horyzontem czasowym - w przypadku jednych jest to 6 miesięcy, a w innych nawet 12. Na szczęście wszystkie te informacje można znaleźć na końcu każdej rekomendacji, warto się więc z nimi zapoznać, zanim podejmiemy decyzję inwestycyjną.
Jak powszechnie wiadomo, najcenniejszym towarem, którym handluje się na giełdzie, jest informacja. Dlatego też zanim biuro maklerskie upubliczni wydaną przez siebie rekomendację, zazwyczaj najpierw udostępnia ją na zasadzie wyłączności swoim klientom. Jak długo rekomendacja pozostaje poza "publicznym obiegiem"? Od około dwóch dni w przypadku DM PKO do nawet dwóch tygodni w BM BISE czy BM BGŻ. Niektóre instytucje idą o krok dalej i w ogóle nie udostępniają raportów szerszemu audyto-rium. Przesyłają je tylko klientom. Jest to o tyle ważne, że kurs papierów wartościowych reaguje zwykle pokaźną, kilkuprocentową zwyżką zaraz po upublicznieniu korzystnej dla spółki rekomendacji. Zapewniana klientom wyłączność zwiększa ich szanse na osiągnięcie ponadprzeciętnych zysków.